Było to możliwe dzięki bardziej realistycznym oczekiwaniom cenowym emitentów oraz większej skłonności inwestorów do podejmowania ryzyka, zauważa Bloomberg.

Firmy pośredniczące w takich transakcjach duże nadzieje wiążą z kolejnymi kwartałami 2023 roku. Takich ofert od stycznia do czerwca obecnego roku w USA doliczono się 318., najwięcej od dwóch lat.

- Jeśli na rynku utrzyma się niska zmienność, a zyski spółek za drugi kwartał nie rozczarują, mamy nadzieje na większą aktywność do końca lata i w czwartym kwartale- zdradza David Goldschmidt, odpowiadający za globalne rynki kapitałowe w Skadden Arps Slate Meagher & Flom. 

Czytaj więcej

Kosztowny pesymizm funduszu JP Morgana

Wielu inwestorów pozostających poza rynkiem w pierwszym półroczu może zachęcić zaskakująca koniunktura na parkietach giełdowych w tym czasie.

- Publiczni emitenci generalnie w większym stopniu akceptują obecne wyceny rynkowe i łatwiej z nimi dyskutować o ofertach i właściwym dyskoncie aby sprzedaż akcji powiodła się - zauważa Keith Canton z JPMorgan Chase&Co, odpowiadający za rynki amerykańskie. Potwierdza on, że wielu inwestorów dotąd pozostających poza rynkiem chce wskoczyć do pędzącego pociągu.

Zachęcającym prognostykiem na drugie półrocze jest dobre przyjęcie wtórnych emisji przez rynek. Notowania spółek, które je przeprowadziły w drugim kwartale są średnio 5 proc. nad kreską od momentu wyceny nowych walorów.