Deweloperzy zostali powiadomieni, że być może dopiero w 2035 r. można będzie przyłączać do sieci energetycznej nowe budynki w niektórych częściach zachodniego Londynu. Obecnie istniejąca sieć nie poradziłaby sobie bowiem z dostarczaniem prądu do nich. Spółki energetyczne i regulatorzy szukają rozwiązań dla tego problemu.
Władze Londynu winią za ten problem spółki, które zbudowały w tym rejonie wiele energochłonnych centrów przetwarzania danych. Ten obszar jest popularnym miejscem na budowę takich centrów, gdyż w pobliżu przebiega internetowa „superautostrada” – czyli kable łączące Wielką Brytanię z Ameryką. Jedno centrum przetwarzania danych pożera tyle prądu, co 10 tys. domów. HK