– Trzymać się tutaj. To właśnie zamierzam – powiedział brytyjski premier Boris Johnson podczas środowej debaty w Izbie Gmin. Odpowiedział w ten sposób na wezwania części deputowanych własnej Partii Konserwatywnej, by zrezygnował ze stanowiska. Wezwania te nasiliły się po fali rezygnacji w rządzie. We wtorek wieczorem podali się do dymisji Rishi Sunak, kanclerz skarbu (minister finansów), i Sajid Javid, minister zdrowia (będący byłym kanclerzem skarbu). W środę dołączyło do nich kilkoro wiceministrów z różnych resortów. Obalenie premiera może jednak nie być łatwe. W zeszłym miesiącu udało mu się uzyskać wotum zaufania w parlamencie, a prawo przewiduje, że następne głosowanie nad wotum zaufania może się odbyć dopiero po roku.