Prawo zwane potocznie Ley Beckham (prawo Beckhama) weszło w życie w 2004 roku, czyli wtedy, gdy brytyjski piłkarz dostał angaż w Realu Madryt.

Zagraniczne gwiazdy futbolu bez względu na wysokość swoich zarobków, rozliczając się w Hiszpanii, płacą 24-proc. podatek, tyle samo co najmniej zarabiający.

Z obniżonej stawki podatkowej mogą korzystać wyłącznie zagraniczni piłkarze.

Po raz kolejny piłkarz może skorzystać z prawa Beckhama nie wcześniej niż po upływie dziesięciu lat. Między innymi dlatego wszystkie tegoroczne transfery Realu Madryt zostały podpisane właśnie na taki okres.

Jeden z najlepiej opłacanych piłkarzy Zlatan Ibrahimović, któremu kontrakt z Interem Mediolan gwarantuje 12 milionów euro za sezon, płaci aż 43 proc. podatku. We Francji najlepiej zarabiających obowiązuje 40-procentowa stawka, w Niemczech - 45-procentowa.

W Anglii od następnego roku najbogatsi mają płacić 50-procentowy podatek. Zarabiający w Manchesterze United 7,5 mln euro rocznie Ronaldo dostawałby na rękę niewiele ponad 3,5 mln euro. W Realu zarobi trzy razy więcej. Portugalczyk zarobi brutto 13 mln euro za sezon i zapłaci tylko 25 proc. podatku

[link=http://www.rp.pl/artykul/9211,333252_Pilkarski_raj_podatkowy.html]Całość w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" » [/link]