Reklama

Tylko ninja zarabiają na Wall Street

Inwestorom nie jest łatwo na tym rynku, który tak szybko odbił się po wyprzedaży.

Publikacja: 28.10.2015 13:49

Tylko ninja zarabiają na Wall Street

Foto: Bloomberg

Od 10-miesięcznego dołka z 25 sierpnia 2015 roku indeks szerokiego amerykańskiego rynku akcji Standard&Poor's500 podskoczył o około 11 proc. i odzyskał prawie 1,5 biliona dolarów kapitalizacji. W międzyczasie w minionych dwóch tygodniach aż 13 spółek  zanotowało dzienny spadek o 10 proc. i więcej. To jeden z najwyższych takich wskaźników od 4 lat.

- Wydaje się, że w ostatnim miesiącu każdy miał pięciodniowy okres , kiedy był spłukany - sądzi Tom Lee, partner zarządzający i współzałożyciel nowojorskiego funduszu Fundstrat. . Według niego każdy inwestor, który  miał silnie skoncentrowane pozycje w tej chwili liże rany. - To wojna i trzeba być ninją by wyjść bez szwanku na tym rajdzie - przekonuje.

Pomijając  spadki wywołane przez  obawy  w branży farmaceutycznej  głównym powodem strat  były rozczarowujące wyniki finansowe. Analitycy przewidują, że w tym sezonie wyników  spółki z indeksu Standard&Poor's500 pokażą najsłabsze rezultaty od początku tego rynku byka. W trzecim kwartale ich zyski miały spaść o 6,1 proc. w stosunku do tego samego okresu przed rokiem.

16 października akcje spółki kolejowej Railroad Kansas City Southern zanurkowały o 11 proc. , kiedy poinformowała ona, że przewozy aut mają zmniejszyć się na początku 2016 roku. W miniony czwartek notowania  Universal Health Services  i Tenet Healthcare Corp., operatorów  szpitali, obniżyły się o odpowiednio 11 proc. i 19 proc. z powodu prognozy ogłoszonej przez jednego z ich konkurentów.

Miniony czwartek pokazał w sposób wyrazisty dysproporcję między spółkami rosnącymi a spadkowiczami. Mimo ze tego dnia Standard&Poor;s500 wzrósł o 1,7 proc. a   akcje drożejące średnio zyskały 2,3 proc., to średnia wśród firm tracących wyniosła 2,5 proc.

Reklama
Reklama

Ten spread sięgający 4,8 pkt proc. był trzecim największym od lipca 2012 roku. Dwa pozostałe przypadki miały miejsce podczas sierpniowej wyprzedaży.

Pomijając jeden tydzień z listopada 2014, kiedy spadek cen ropy naftowej pociągnął w dół notowania spółek wydobywczych, w ciągu dwóch tygodni od 14 października 2015 do minionego piątku było najwięcej od 2011 roku przypadków spółek tracących 10 proc. lub więcej

- To był bolesny rajd dla wielu inwestorów - twierdzi Lee, najbardziej byczo nastawiony strateg na Wall Street. Pod koniec września podtrzymał on swoją prognozę, że w tym roku Standard&Poor's500  wzrośnie do 2325 pkt. - Myślę, że wszyscy to przegapili - twierdzi teraz partner zarządzający Fundstat. Podkreśla, że wcześniejsza wyprzedaż sprawiła, ze każdy inwestor stał się niedźwiedziem.

Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Kreml wciąż ma środki do trwonienia na wojnie
Gospodarka światowa
Brytyjski PKB wzrósł o 1,3 proc. w 2025 roku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama