– Gdyby za czasów Baracka Obamy gospodarka amerykańska osiągała takie wyniki jak za Trumpa, to Obama dostałby ekonomiczną Nagrodę Nobla – żartują sobie sympatycy obecnego amerykańskiego prezydenta.
Czy rzeczywiście widać jednak jakąś szczególną poprawę? Wzrost PKB przyspieszył w trzecim kwartale do 3,3 proc. (dane annualizowane). To dobry wynik, ale za rządów Obamy zdarzało się, że był znacząco wyższy. Stopa bezrobocia zmierza jednak ku historycznym minimom, wskaźniki koniunktury gospodarczej takie jak PMI rosną, a na rynkach finansowych dawał o sobie znać w tym roku niemal bezgraniczny optymizm. Po części to kontynuacja trendów z końcówki rządów Obamy, ale też zasługa działań administracji Trumpa, która w ostatnich miesiącach mocno ograniczała regulacje i zdołała przepchnąć w Senacie reformę podatkową.