Rentowność libańskich euroobligacji zapadających 9 marca 2020 r. przekroczyła 1200 proc. W piątek rząd nie był jeszcze pewny, czy spłaci te papiery. Do Bejrutu przybyła w czwartek misja Międzynarodowego Funduszu Walutowego, którą rząd Hassana Diaba poprosił o „techniczną pomoc". Koszt CDS (instrumentów ubezpieczających przed niewypłacalnością dłużnika) dla libańskich obligacji pięcioletnich sięgał w piątek aż 17,7 tys. pb. Z reguły im jest on wyższy, tym większe ryzyko niewypłacalności danego kraju, a w przypadku Libanu stał się najwyższy na świecie. Drugie miejsce zajmuje Argentyna, gdzie wynosił on w piątek blisko 4,3 tys. pb. Również ten kraj znalazł się na krawędzi bankructwa (trzeciego w ciągu ostatnich 20 lat).