Reklama

Inwestorzy lubią państwa, które szybko uporały się z pandemią

Waluty Australii, Nowej Zelandii, Korei Południowej i Tajwanu wyraźnie zyskiwały w ostatnich tygodniach wobec dolara amerykańskiego. Wyceniane jest już to, że ożywienie gospodarcze zacznie się tam wcześniej niż w USA.

Publikacja: 29.04.2020 05:05

Inwestorzy lubią państwa, które szybko uporały się z pandemią

Foto: AFP

Dolar australijski zyskał przez ostatni miesiąc 5,5 proc. wobec dolara amerykańskiego. Dolar nowozelandzki umocnił się od dołka z marca o 6 proc. wobec USD. W podobnym okresie won południowokoreański zyskał 4 proc. do amerykańskiej waluty, a dolar tajwański – 1,5 proc. Wszystkie te waluty łączy to, że są środkami płatniczymi krajów, które już poradziły sobie z opanowaniem pandemii koronawirusa. Zyskiwały w ostatnich tygodniach, choć gospodarki tych państw ponosiły straty związane z obecnym kryzysem.

Wcześniejsze otwarcie

– Nowa Zelandia i Australia były bardzo skuteczne w kontrolowaniu Covid-19 i są gotowe, by ponownie uruchomić swoje gospodarki. Dolar australijski zyskiwał pomimo słabszych odczytów koniunktury PMI, po tym jak premier Scott Morrison stwierdził, że zbliżają się do gospodarki wolnej od koronawirusa. To, że te gospodarki zbliżają się do odmrożenia, oznacza, że są do przodu w porównaniu z USA, jeśli chodzi o przyszłe ożywienie gospodarcze. A to powinno być bardzo pozytywne dla ich walut – twierdzi Kathy Lien, strateg z firmy BK Asset Management.

– Australia i Nowa Zelandia korzystają również na tym, że wiele państw będących odbiorcami ich eksportu wychodzi z ograniczeń związanych z pandemią wcześniej niż USA i większość Europy – wskazuje John Bromhead, strateg z banku ANZ.

Oba kraje nie unikną jednak w tym roku recesji. Prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego mówią, że PKB Australii spadnie w 2020 r. o 6,7 proc., a Nowej Zelandii o 7,2 proc.

Odbicie indeksów

Foto: GG Parkiet

Reklama
Reklama

Z pandemią w bardzo dobry sposób poradziła sobie Korea Płd. MFW spodziewa się więc, że jej gospodarka skurczy się w tym roku jedynie o 1,2 proc. Tajwan osiągnął jeszcze większy sukces, ale prognozy MFW mówią o spadku jego PKB o 4 proc. w tym roku. – Nawet jeśli Tajwan zdołał uniknąć niszczącej kwarantanny w gospodarce, to nie powstrzyma to skurczenia się gospodarki. Będzie ono wywołane spadkiem popytu eksportowego – ocenia Gareth Leather, ekonomista z firmy badawczej Capital Economics.

Prognozy mówiące o kurczeniu się gospodarki nie przeszkadzają w odbiciu walut oraz akcji z Tajwanu i Korei Płd. Indeksy giełdowe z tych krajów co prawda wciąż nie odrobiły strat poniesionych od początku kryzysu, ale i tak prezentują się dobrze na tle indeksów z innych światowych giełd. Południowokoreański KOSPI stracił od początku roku 12 proc., a tajwański Taiex spadł o 11,5 proc. Ich spadki były więc niewiele większe od przeceny S&P 500 (11 proc.), a mniejsze niż w przypadku Dow Jones Industrial (15 proc.) czy niemieckiego indeksu DAX (18 proc.). Od marcowego dołka KOSPI zyskał 32 proc., a Taiex wzrósł o 22 proc.

Dolar tajwański znalazł się w małym gronie walut, które od początku roku zyskały wobec dolara amerykańskiego. Aprecjacja ta wyniosła jednak tylko 0,1 proc. Spośród znaczących walut bardziej umocnił się wobec USD tylko dolar Hongkongu (o 0,5 proc.), który jest powiązany kursowo z dolarem amerykańskim, oraz jen japoński (o 1,8 proc.), który jest tradycyjną bezpieczną przystanią dla inwestorów.

Gospodarka światowa
Giorgia Meloni: najbardziej pragmatyczna szefowa rządu w Europie?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama