Reklama

Sprzedaż detaliczna w grudniu w górę. Koniec 2025 r. był mocny w polskiej gospodarce

Sprzedaż detaliczna w Polsce w grudniu urosła o 5,3 proc. r/r w cenach stałych – podał w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny.

Publikacja: 26.01.2026 10:26

Sprzedaż detaliczna w grudniu w górę. Koniec 2025 r. był mocny w polskiej gospodarce

Foto: PAP/Szymon Pulcyn

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie czynniki mogły wpłynąć na wzrost sprzedaży detalicznej w grudniu, w tym zmiany układu dni handlowych?
  • Jak sytuacja gospodarcza, w tym dynamika wynagrodzeń i inflacja, wpłynęły na konsumpcję w Polsce?
  • Jak zmiany w nastrojach konsumenckich i polityce monetarnej wpłynęły na decyzje zakupowe Polaków?
  • Jak ostatnie statystyki dotyczące produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej wpisują się w szerszy obraz gospodarki w czwartym kwartale 2025 roku?

Dane GUS są zgodne ze średnią prognoz ekonomistów dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”. Odsezonowane przez urząd statystyki wskazują z kolei na wzrost o 4,7 proc. r/r i 0,2 proc. m/m. 

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w grudniu rdr wzrosła o 5,3 proc. - GUS

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w grudniu rdr wzrosła o 5,3 proc. - GUS

Foto: PAP Biznes

Konsensus wskazywał na wzrost sprzedaży detalicznej w cenach stałych rok do roku o 5,6 proc. oraz wzrost o 12,8 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca. W cenach bieżących ekonomiści spodziewali się wzrostu o 5,4 proc. rok do roku.

W szczegółach warto odnotować ponad 13-procentowy wzrost sprzedaży pojazdów i części do nich rok do roku i o 4 proc. względem listopada 2025 r. O blisko 20 proc. r/r i 11 proc. m/m urosła też sprzedaż mebli i sprzętu RTV/AGD. Wzrosła również sprzedaż obuwia i odzieży (o 6 proc. r/r i ponad 2 proc. m/m) oraz paliw (ponad 8 proc. r/r i 0,5 proc. m/m) i żywności (blisko 2 proc. r/r i prawie 20 proc. m/m). W górę o ponad 1 proc. r/r urosła też sprzedaż w kategorii „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” (a względem listopada urosła o blisko 50 proc.). Kosmetyków i farmaceutyków kupiliśmy zaś o ponad 8 proc. więcej niż przed rokiem i o 17,5 proc. więcej niż w listopadzie.

Reklama
Reklama

Sprzedaż detaliczna w górę. Efekt trzeciej niedzieli handlowej?

Wysoka dynamika sprzedaży detalicznej sugeruje, że Polacy średnio rzecz biorąc nie byli szczególnie oszczędni w okresie Świąt i Sylwestra. Warto też przypomnieć o nowym układzie dni handlowych w grudniu 2025 r.: Wigilia była dniem wolnym od pracy, ale za to handlowe były trzy, a nie dwie ostatnie niedziele przed Bożym Narodzeniem.

Jeszcze przed publikacją danych o sprzedaży detalicznej ekonomista PKO BP Szymon Fabiański zauważał, że analizy banku wskazują efekt netto takich zmian „na plus” dla danych z handlu. – Dodatkowy dzień dostępności handlu w szczycie sezonu świątecznego powinien skompensować (a nawet lekko przewyższyć) potencjalny ubytek aktywności zakupowej w samą Wigilię – wyjaśniał.

Jak sytuacja konsumentów wpływa na dane o sprzedaży detalicznej?

Ale nie o sam efekt Świąt czy dodatkowej niedzieli handlowej chodzi, ale o bardziej fundamentalne czynniki pozytywne dla konsumentów w Polsce. Mimo spadkowego trendu dynamiki wynagrodzeń w gospodarce, spada też inflacja, i realne tempo wzrostu płac utrzymywało się w ostatnich miesiącach w solidnym przedziale około 4-5 proc. r/r. Ba, w grudniu wybiło wręcz jeszcze wyżej, w okolice 6 proc.: płace w sektorze przedsiębiorstw urosły aż o 8,6 proc. r/r (prawdopodobnie efekt sutszych premii rocznych i świątecznych), przy inflacji 2,4 proc.

Jednocześnie dane GUS sugerują brak istotnej presji cenowej. Widać to m.in. w danych o implikowanym „deflatorze” sprzedaży detalicznej, czyli różnicy między tym, ile kupiliśmy (dane w cenach stałych) a ile za to zapłaciliśmy (dane w cenach bieżących). W grudniu tenże deflator wyniósł -0,3 proc., co oznacza właściwie brak presji na ceny towarów. Częściowo wynika to ze spadku cen paliw, ale też dóbr trwałych, m.in. samochodów, odzieży czy sprzętu RTV/AGD. Zresztą hamuje też inflacja cen żywności, acz ta nadal ma dodatnią dynamikę rok do roku.

Konsumpcję prywatną wspierać powinny też obniżki stóp procentowych: to mniejsza zachęta do oszczędzania, a większa do konsumpcji na kredyt (tym bardziej, że jednocześnie banki deklarują większą walkę konkurencyjną o klienta). W danych Biura Informacji Kredytowej widać odbicie w sprzedaży kredytów gotówkowych (w listopadzie 2025 r. wartościowo o ponad 17 proc. r/r) i ratalnych (o blisko 6 proc. w górę).

Na najwyższym poziomie od wybuchu pandemii (acz na wyraźnie niższym niż przed nią) są też nastroje konsumenckie w Polsce. Budują one jednak dwojaki obraz. Z jednej strony wskaźniki gotowości do dokonywania ważnych zakupów (np. mebli, sprzętu RTV/AGD) są najwyższe od 2020 r. Z drugiej: na wieloletnie rekordy wzbiły się też wskaźniki możliwości oszczędzania. Przykładowo, oszczędzenie jakiejś kwoty w ciągu kolejnych 12 miesięcy jako prawdopodobne oceniało w styczniu blisko 63 proc. badanych, najwięcej przynajmniej od 2018 r. To buduje więc obraz Polaka, którego średnio rzecz biorąc stać na coraz więcej, ale który jednak nie popuszcza wodzów fantazji zakupowych, prawdopodobnie m.in. ze względu na obawy przed pogorszeniem koniunktury, sytuacji na rynku pracy czy sytuacji geopolitycznej. Widać to m.in. w sporych obawach o wzrost stopy bezrobocia. Rzeczywiście, rynek pracy ma swoje wyzwania (np. obniżony popyt na pracę, większe problemy młodych z wejściem na rynek pracy, gdzieniegdzie zwolnienia), ale w skali makro sytuacja na nim pozostaje dość dobra, a stopa bezrobocia BAEL względnie stabilna i wciąż jedna z najniższych w UE.

Reklama
Reklama

Ta relatywnie wysoka skłonność do oszczędności może martwić handel obecnie, ale z drugiej strony stanowi swoistą poduszkę bezpieczeństwa dla stabilności przyszłych wydatków. Warto też pamiętać, że dane o sprzedaży detalicznej dotyczą wyłącznie towarów, tymczasem w polskiej gospodarce obserwowane jest (typowe dla krajów o rosnącej zamożności) przesunięcie konsumpcji prywatnej mocniej w kierunku usług.

Sprzedaż detaliczna w górę, inne statystyki zaskoczyły

Poniedziałkowe dane o sprzedaży zakończyły okres publikacji danych GUS za grudzień. Wcześniej urząd podał lepsze od prognoz dane o produkcji przemysłowej (+7,3 proc. r/r) i budowlano-montażowej (+4,5 proc. r/r). Te statystyki w połączeniu z wcześniejszymi za październik i listopad dają nadzieję, że w całym czwartym kwartale PKB Polski urosło realnie o około 4 proc. r/r. To oznaczałoby najwyższy wzrost od ponad trzech lat.

Gospodarka krajowa
Pozytywna niespodzianka w przemyśle na koniec 2025 r.
Gospodarka krajowa
Zaskakujący wzrost. Płace w dużych i średnich firmach coraz bliżej 10 tysięcy złotych
Gospodarka krajowa
Polskie rezerwy złota mają sięgnąć 700 ton
Gospodarka krajowa
Ustawa budżetowa na 2026 rok z podpisem prezydenta Karola Nawrockiego
Gospodarka krajowa
Stabilna, najniższa od lat inflacja bazowa w Polsce
Gospodarka krajowa
Deficyt budżetowy 2025 niższy od planu. Minister finansów mówi o „sporym zapasie”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama