Wynik sektora finansów w ubiegłym roku okazał się nie aż tak wysoki jak najbardziej pesymistyczne scenariusze rynkowe, ale też nie tak niski, by mówić o bardzo dobrej kondycji publicznej kasy.
Jak podał wstępnie GUS, deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych (a więc już całego sektora, nie tylko budżetu centralnego, wyliczany zgodnie z metodologią UE) wyniósł w 2022 r. 3,4 proc. PKB. – To dokładnie tyle, ile prognozowaliśmy. W normalnych czasach, przed pandemią, taki poziom deficytu należałoby uznać za wysoki, wskazujący na konieczność zacieśniania – komentuje Karol Pogorzelski, ekonomista Banku Pekao. – Ale ubiegły rok był trudny ze względu na wojnę i kryzys energetyczny. Ekspansja fiskalna była nieunikniona, tak by gospodarstwa domowe i wrażliwe nie zostały aż tak boleśnie dotknięte wzrostem cen energii – wyjaśnia ekonomista.