Reklama

Sprzedaż detaliczna w kwietniu wzrosła symbolicznie, o 0,01% r/r - analitycy

Zahamowanie spadku sprzedaży detalicznej (oczekiwane +0,01% r/r w kwietniu z -0,8% r/r odnotowanych w marcu) jest przede wszystkim efektem statystyki, czyli przypadających w tym roku w kwietniu Świąt Wielkanocnych. Jednak nawet ten czynnik ekonomiści interpretują w różny sposób. Zgodni są natomiast, że w kolejnych miesiącach powrócimy do tendencji spadkowej.

Publikacja: 25.05.2009 15:47

Jedenastu ekonomistów, uwzględnionych w ankiecie agencji ISB, przewiduje, że sprzedaż detaliczna wzrosła w kwietniu o 0,01%. Rozbieżności w ich oczekiwaniach są znaczne i wahają się od -0,8% do +1,6.

Zdaniem pozytywnie nastawionych analityków, najważniejszym czynnikiem decydującym o wzroście sprzedaży był zwiększony popyt związany ze Świętami Wielkanocnymi. Niestety, ich optymizm kończy się na kwietniu, w kolejnych miesiącach oczekują coraz gorszych wyników tego wskaźnika.

"Efekty statystyczne, w tym przesunięcie Świąt Wielkanocnych będzie sprzyjało wzrostowi dynamiki sprzedaży detalicznej. Jednak tempo dostosowań na rynku pracy i znaczne redukcje zatrudnienia nie będą sprzyjały konsumpcji w kolejnych kwartałach" - powiedział ekonomista Millennium Banku Grzegorz Maliszewski.

Analityk uważa, że choć czynnikiem łagodzącym będą dokonane redukcje podatków, to i tak nie zdoła to powstrzymać negatywnego trendu w zakresie konsumpcji prywatnej.

"W kwietniu popyt konsumpcyjny nadal był słaby, a gospodarstwa domowe powstrzymywały się od dokonywania większych zakupów. Dynamika roczna sprzedaży detalicznej w cenach bieżących prawdopodobnie ukształtowała się na poziomie niewiele wyższym od zera (0,4%), co po raz trzeci z kolei oznacza spadek wolumenu sprzedaży w ujęciu realnym" - szacuje analityk BGŻ Mateusz Mokrogulski.

Reklama
Reklama

W jego ocenie, w obliczu dużej niepewności dotyczącej przyszłej kondycji finansowej, konsumenci niechętnie dokonują zakupów dóbr luksusowych oraz trwałego użytkowania, które częstokroć są finansowane kredytem bankowym.

"Sytuację pogarszają także obawy o utratę pracy, co głównie dotyczy osób, które znalazły zatrudnienie podczas okresu intensywnego wzrostu gospodarczego. Jednakże popyt konsumpcyjny nie osłabnie w tym roku aż tak bardzo, jak popyt inwestycyjny, gdzie z uwagi na awersję do ryzyka niechęć do podejmowania aktywności gospodarczej jest wciąż silna" - dodał Mokrogulski.

Pozostali eksperci są bardziej pesymistyczni i nie tylko przyszłość, ale już kwiecień widzą raczej w czarnych barwach. I, co ciekawe, wyciągają zupełnie inne niż koledzy wnioski z tych samych przesłanek i informacji.

"Na sprzedaż detaliczną w kwietniu, podobnie jak w marcu, znaczący wpływ miały tzw. efekty kalendarza. Spodziewamy się, że Święta Wielkanocne i okres przedświątecznych przygotowań, spowodowały znaczące ograniczenia w dokonywanych zakupach gospodarstw domowych (za wyjątkiem żywności) zwłaszcza w pierwszych dwóch tygodniach kwietnia. Należy jednak wziąć pod uwagę fakt, że udział żywności w sprzedaży ogółem jest dość istotny (ok. 26%), z kolei część zakupów innych niż żywnościowe mogła zostać przesunięta na okres poświąteczny, co w sumie mogło nieco wesprzeć wynik sprzedaży ogółem" - analizuje ekonomistka Banku BPH Monika Kurtek.

"W kwietniu oczekujemy spadku wartości sprzedaży detalicznej o 0,4% r/r. Choć krótszy miesiąc, jak również fakt przesunięcia Świąt Wielkanocnych na kwiecień, mogą negatywnie wpływać na sprzedaż w części kategorii (zakaz handlu z w święta), to w okresie świątecznym oczekujemy lepszego wyniku w zakresie sprzedaży żywności po bardzo słabych danych w tej kategorii w marcu" - tłumaczy analityk banku PKO BP Aleksandra Świątkowska.

Pesymistą okazał się także ekonomista DZ Banku Janusz Dancewicz, choć zapowiadany przez niego 0,5-proc. spadek sprzedaży nie jest najwyższy w ankiecie ISB.

Reklama
Reklama

"Sytuacja na rynku pracy pozostaje słaba (spada zatrudnienie), a dosyć wysoki wzrost wynagrodzeń w kwietniu jedynie zaciemnia obraz. Wciąż rośnie skłonność do oszczędzania związana z pogorszeniem nastrojów wśród gospodarstw domowych" - przekonuje Dancewicz.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) poda dane o kwietniowej sprzedaży detalicznej we wtorek, 26 maja, o godzinie 10:00.

Gospodarka krajowa
Duże hamowanie tempa wzrostu płac. Nowe dane GUS
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
SAFE tańszy niż polski dług?
Gospodarka krajowa
Polski konsument coraz częściej może i wydawać, i oszczędzać
Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama