„Wniosek obligatariuszy GetBacku wpłynął do NIK.Trwa analiza, którą część sygnalizowanego we wniosku obszaru NIK może zbadać w ramach swoich ustawowych kompetencji. W związku z tym Prezes NIK zwrócił się do KNF o przesłanie niezbędnych informacji" – informuje biuro prasowe NIK. Przedstawiciele stowarzyszenia nie chcą wypowiadać się na temat konkretów, ale sugerują, że chodzi o zaspokojenie poszkodowanych w aferze Getbacku, czyli w dużej mierze klientów Idea Banku. To właśnie ta instytucja była jednym z głównych dystrybutorów obligacji windykacyjnej spółki, która wiosną 2018 r. utraciła płynność finansową. Łącznie jej obligacje były warte wtedy około 2,6 mld zł i trafiły w zdecydowanej większości do inwestorów indywidualnych, których liczbę szacowano na 9–11 tys. (układ spółki z wierzycielami zakłada spłatę im tylko 25 proc. należności głównej przez kilka lat). W lutym tego roku prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdził, że bank stosował misselling, czyli oferował konsumentom obligacje GetBacku w sposób niedostosowany do ich potrzeb. UOKiK nakazał wypłacić poszkodowanym rekompensaty. Bank zapowiadał wtedy odwołanie się od tych decyzji, które mogły skutkować wypłatą klientom kilkudziesięciu milionów złotych.