W umowie partnerstwa, która określa ramy wykorzystania funduszy unijnych na lata 2021–2027 i która jest od poniedziałku w konsultacjach społecznych, rząd postawił sobie kilka ambitnych celów do osiągnięcia w 2030 r.
Jednym z nich jest szybkie dogonienie Unii Europejskiej pod względem średniego poziomu zamożności. Rząd planuje, że już w 2030 r. PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca (z uwzględnieniem siły nabywczej) sięgnie 95 proc. średniej unijnej wobec 73 proc. w 2019 r. Gdyby to się udało, byłaby to bardzo dobra informacja dla Polaków, bo oznaczałaby, że także nasz poziom konsumpcji, bieżących dochodów i wynagrodzeń, czyli komfort życia, byłby bardzo zbliżony do średniej w UE.