PKB w II kwartale był aż o 10,9 proc. wyższy niż rok wcześniej, czyli w szczycie pandemicznego kryzysu (wówczas PKB zanurkował o 8,3 proc.) – wynika ze wstępnego szacunku GUS.
Oznacza to, że nasza gospodarka odrobiła już pandemiczne straty, a PKB – jak oceniają ekonomiści – jest o 0,5 pkt proc. wyższe niż przed wybuchem pandemii. To spore osiągnięcie, bo choć wiadomo było, że w II kwartale tego roku tempo wzrostu gospodarczego będzie rekordowo wysokie praktycznie we wszystkich krajach, to jednak nie wszędzie udało się wrócić do poziomów sprzed kryzysu. Wśród członków UE tej sztuki dokonały tylko Szwecja i kraje bałtyckie.