Tymczasem politycy PiS przekonują, że ewentualna utrata pieniędzy z unijnego Funduszu Odbudowy nie stanowiłaby dla nas ogromnego problemu, bo Polska jest gotowa na montaż finansowy dla inwestycji na porównywalnym poziomie. Zwłaszcza w kontekście realizacji Polskiego Ładu, którego koszty – ok. 650 mld zł do 2030 r. – oszacowano wyłącznie na podstawie zaangażowania środków krajowych.
Za to opozycja alarmuje, że bez kasy z KPO, czy szerzej unijnego wsparcia z siedmioletniego budżetu, a zagrożeniem dla przyznania Polsce tych funduszy (łącznie 770 mld zł) jest konflikt z Brukselą w kwestii praworządności, nie da się zrealizować także Polskiego Ładu. Pytanie, kto ma rację, czyli na ile Polski Ład jest zależny od pieniędzy z UE?