To sugeruje, że największy od ponad dwóch dekad wzrost wskaźnika cen konsumpcyjnych (CPI) to w dużej mierze efekt działania przejściowych sił. Z początkiem 2022 r. inflacja prawdopodobnie zmaleje, także za sprawą tzw. tarczy antyinflacyjnej, ale jeszcze długo pozostanie podwyższona.
CPI, główna miara inflacji w Polsce, wzrósł w listopadzie o 7,8 proc. rok do roku, najbardziej w tym stuleciu, a nie o 7,7 proc., jak wstępnie informował GUS. W październiku inflacja wynosiła 6,8 proc., a ankietowani przez „Parkiet" ekonomiści przeciętnie szacowali (przed pierwszym odczytem GUS), że w listopadzie przyspieszyła do 7,4 proc. rok do roku.