Polenergia otrzymała oświadczenie Allianz Polska Otwartego Funduszu Emerytalnego oraz Nationale-Nederlanden Otwartego Funduszu Emerytalnego, zgodnie z którym w ocenie funduszy, na 31 lipca 2026 r. cena zaproponowana w wezwaniu na sprzedaż akcji spółki z 10 lipca 2026 r. nie odzwierciedla wartości godziwej akcji, podała Polenergia. W związku z tym fundusze deklarują, że nie sprzedadzą akcji po cenie wskazanej w wezwaniu.

Czytaj więcej

Kulczyk i Brookfield idą po pełną pulę w Polenergii

Wycena zbyt niska 

Przypomnijmy, że 10 lipca BIF IV Europe Holdings należący do globalnego funduszu inwestycyjnego Brookfield oraz Mansa Investments, kontrolowana przez spółkę Kulczyk Holding, ogłosiły wezwanie do zapisywania się na sprzedaż 17,1 mln akcji Polenergii tj. 22,12 proc. kapitału i głosów na walnym zgromadzeniu po cenie 59,1 zł za sztukę.

Zdaniem Andrzeja Kędzierskiego, analityka z BM Pekao, który komentował wycenę jeszcze przed stanowiskiem funduszy, wycena w wezwaniu (59,1 zł/akcję) jest konserwatywna, oparta na ostrożnych prognozach dla projektów lądowych i morskich. – W moim odczuciu istnieje potencjał do jej podniesienia. Wydaje się, że rynek też oczekuje podwyższenia ceny w wezwaniu – mówił. Jego zdaniem obecna oferta dla akcjonariuszy oznacza jedynie niewielką premię względem kursu sprzed ogłoszenia wezwania wynoszącą około 8 proc. Z kolei premia w odniesieniu do średnich kursów z ostatnich 3 i 6 miesięcy jest nieco wyższa i wynosi odpowiednio około 13 proc. i 16 proc. – Nadal jednak pozostaje ona na relatywnie niskim poziomie. Wydaje się, że wycena w wezwaniu może opierać się na wspominanych konserwatywnych założeniach dotyczących parametrów lądowych i morskich farm wiatrowych, a nie wszyscy inwestorzy muszą podzielać takie założenia – mówił Andrzej Kędzierski.