Reklama

Wojna cenowa wciąż trwa. Dino zawodzi wynikami

Ostatni, najważniejszy dla handlowych sieci kwartał 2025 r. nie był tak dobry, jak zakładali analitycy. Dino Polska rozczarowało wynikami sprzedaży i marżami.
Wojna cenowa wciąż trwa. Dino zawodzi wynikami

Foto: Lukasz Sokol/Bloomberg

W całym 2025 r. grupa Dino Polska osiągnęła 33,634 przychodów ze sprzedaży, co oznacza wzrost o 14,9 proc. rok do roku. Wzrost wyniku EBITDA sięgnął 9,9 proc., do 2,546 mld zł, natomiast marża EBITDA wyniosła 7,6 proc., o 0,2 pkt proc. mniej niż w 2024 r. Zysk netto spółki sięgnął 1,558 mld zł i był zaledwie o 3,5 proc. wyższy niż w 2024 r.

Dino Polska zanotowało wzrost sprzedaży porównywalnej (ze sklepów, które działały w obu porównanych okresach) o 4,4 proc. wobec 5,3 proc. rok wcześniej.

W samym IV kwartale 2025 r. wzrost sprzedaży like for like wyniósł tylko 3,7 proc.  Przychody grupy w IV kwartale wyniosły 8,896 mld zł, a zysk netto niecałe 368 mln zł. Wyniki Dino są znacznie słabsze od oczekiwań. Przykładowo Noble Securities w rekomendacji z 18 marca wskazało, że szacuje zeszłoroczne przychody Dino Polska na 34,413 mld zł, a zysk netto na 1,733 mld zł.

Wcześniej słabsze od oczekiwań wyniki zaprezentowała także Biedronka, której właścicielem jest Jeronimo Martins. Wywołało to spadek notowań obu spółek.

Michał Krauze, członek zarządu, wskazuje, że wyniki sprzedaży porównywalnej pozostawiają niedosyt. „Rok 2025 był bowiem czasem, kiedy klienci robili zakupy uważniej niż dotychczas, aktywnie poszukiwali promocji i w bardzo wielu decyzjach zakupowych kierowali się ceną. Dino Polska traktuje ten sygnał poważnie” – czytamy w liście do akcjonariuszy. „W końcówce roku deflacja ponownie zagościła na naszych półkach, przekładając się niekorzystnie na ogólną dynamikę sprzedaży. W tych warunkach średni jednocyfrowy wzrost LfL – generowany w istotnej części dzięki rosnącemu wolumenowi sprzedanych produktów – jest dla nas nie powodem do narzekań, lecz dowodem, że oferta Dino jest przez konsumentów doceniana” – pisze Krauze.

Reklama
Reklama

Dino Polska liczy na wyższy wskaźnik sprzedaży porównywalnej w 2026 r. „Pracujemy na to, aby wzrost sprzedaży LfL był wyższy niż osiągnięty w minionym roku, przy równoczesnej dużej dyscyplinie kosztowej” – zapewnia Krauze. „W 2026 r. zakładamy umiarkowanie pozytywny scenariusz. Deflacja, która zaznaczyła się pod koniec 2025 r., weszła w nowy rok i będzie przez pewien czas ważącą zmienną dla dynamiki sprzedaży. Konsument pozostaje ostrożny i wrażliwy cenowo. W tym otoczeniu priorytetem jest utrzymanie jak najwyższych wolumenów sprzedaży i uwagi klienta. Polityka cenowa w 2026 r. będzie temu podporządkowana, co oznacza, że marża EBITDA będzie jej bezpośrednią wypadkową” – dodaje.

Na dzień 31 grudnia 2025 r. sieć Dino składała się z 3033 sklepów. W ubiegłym roku powstało 345 nowych. W 2026 r. liczba otwarć nowych sklepów ma wzrosnąć o kilkanaście procent, a łączne nakłady inwestycyjne wyniosą około 2,5 mld zł. W tej kwocie mieszczą się także zaplanowane na 250-300 mln zł wydatki na wdrożenie w całej sieci Dino automatów do zbiórki butelek i puszek po napojach, w celu zwiększenia poziomu ich recyklingu.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama