Reklama

Rynki zagraniczne: Ropa w centrum uwagi

Zakończony tydzień na globalnych rynkach akcji został zdominowany przez reakcję inwestorów na wybuch wojny na Bliskim Wschodzie.

Publikacja: 09.03.2026 08:02

Rynki zagraniczne: Ropa w centrum uwagi

Foto: Adobe Stock

Szybka eskalacja konfliktu poza granice Iranu i Izraela podniosła awersję do ryzyka i skupiła uwagę inwestorów na cenach surowców energetycznych. Skokowe zwyżki cen ropy i gazu w kontekście zamknięcia transportu przez Cieśninę Ormuz oraz ataki na infrastrukturę i statki transportujące paliwa przełożyły się na wzrost obaw o kondycję globalnej gospodarki. Wspólnym mianownikiem był wzrost cen ropy, która oglądana przez pryzmat kontraktu crude zyskała około 35 procent. Równolegle, z USA napłynęły bardzo słabe dane z rynku pracy, które dołożyły inwestorom obaw o kondycję amerykańskiego konsumenta zanim gospodarka zostanie uderzona rosnącymi cenami paliw na stacjach. Efektem są czasami potężne spadki najważniejszych indeksów. Na Wall Street DJIA oddał 3,01 procent, gdy szeroki S&P500 stracił 2,02 procent przy cofnięciu Nasdaqa Composite o 1,24 procent. Podaż wyjątkowo dynamicznie przemaszerowała przez rynki europejskie i niemiecki DAX oddał 6,70 procent, gdy francuski CAC stracił 6,84 procent. Na spadki w Europie należy też patrzeć przez pryzmat mocnego wahnięcia na rynku walutowym, gdzie euro straciło do dolara około 1,8 procent. Całość zsumowała się w tydzień, w którym inwestorzy uciekali od ryzyka i akcji, co w praktyce przełożyło się na skorelowane przeceny na wszystkich rynkach.

Nie ma wątpliwości, iż kluczowym elementem układanki były ceny surowców z ropą na czele. Weekend przyniósł kolejne informacje o ataku na irańską infrastrukturę naftową, co wywołało skok ceny powyżej 110 dolarów z baryłkę ropy crude. Inwestorzy oczekują teraz ataku odwetowego na infrastrukturę naftową sojuszników USA w regionie. Efektem będą zapewne dalsze zwyżki cen surowca, które jeszcze bardziej wzmocnią awersję do ryzyka. W istocie, cena ropy stała się teraz w pewnym sensie miernikiem awersji do ryzyka i właśnie wahania cen surowca będą kształtowały – przynajmniej krótkookresowe – nastroje na rynkach akcji. Warto zatem liczyć się korelacją, w której ruchy surowca będą dyktowały ruchy najważniejszych indeksów. W szerszej perspektywie zwyżki cen ropy oznaczają, iż na rynki wraca ryzyko wzrostu inflacji oraz przerzucenia kosztów wojny na konsumentów w postaci podatku płaconego na stacjach benzynowych. Ostatni element wprost wiąże się już ryzykiem stagflacji w USA, która wróciła na radar za sprawą słabszych od oczekiwań danych z rynku pracy. Lutowy spadek liczby etatów o 92 tysiące przy prognozie wzrostu o 60 tysięcy wskazuje, iż zatrudnienie zamarło, gdy ceny w gospodarce będą rosły przez wzrosty ceny paliw. Całość sumuje się w układ sił, w którym trzeba liczyć się z ryzykiem spadku dynamiki wzrostu gospodarczego oraz słabością rynków akcji dodatkowo straszonych osłabieniem nastrojów konsumentów.

W zarysowanym obrazie właściwie jedynym jasnym punktem dla rynków akcji staje się zmiana w polityce monetarnej amerykańskiego banku centralnego. Rezerwa Federalna nie może i nie będzie – z racji podwójnego mandatu narzucającego dbanie o pełne zatrudnienie – tolerować osłabienia rynku pracy. Fed zwyczajnie będzie musiał przesunąć akcenty w polityce monetarnej i czasowo nawet zaakceptować wyższą inflację zakładając, iż wzrost stopy bezrobocia i osłabienie rynku pracy przełożą się na mniejszą presję cenową. Dlatego, w bliskim terminie równie ważne, jak doniesienia z Bliskiego Wschodu staną się sygnały z Fed. Najbliższe posiedzenie FOMC odbędzie się w dniach 17-18 marca i zapewne nie przyniesie obniżki ceny kredytu, gdyż jedne słabe dane nie czynią trendu, ale w komunikacie mogą pojawić się sygnały, iż kolejne posiedzenie FOMC w dniach 28-29 kwietnia przyniesie obniżkę ceny kredytu. W praktyce, od giełd akcji należy oczekiwać dalszego operowania w kontekście podwyższonej zmienności. Spadki mogą jawić się jako okazje do zakupów tak długo, jak na scenę nie wkroczy scenariusz recesyjny. W przypadku pojawienia się ryzyka recesji, warto oczekiwać radykalnego pogorszenia nastrojów na rynkach akcji i dalszej presji podażowej, która odbierze indeksom znacznie więcej niż obserwowane ostatnio kilkuprocentowe odejścia od szczytów hossy kreślonych w pierwszych tygodniach 2026 roku.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ 

Reklama
Reklama

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.

Giełda
Drożejąca ropa napędziła inwestorom stracha
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Giełda
Sesja odrabiania strat
Giełda
To nie Europa ma problem z ropą
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Giełda
Analiza poranna – Ropa poszybował powyżej 100 dolarów
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama