Czwartkowa sesja na GPW zamykająca jednocześnie pierwszy kwartał przebiegała w znakomitych nastrojach. WIG20 zyskał ostatecznie 1,72%, będąc tym samym drugim najsilniejszym indeksem na mapie Europy. Wzrosty pojawiły się również w drugiej i trzeciej linii spółek – mWIG40 zyskał 0,81% a sWIG80 0,70%. W gronie polskich blue chipów najlepiej zachowywały się akcje KGHM (+4,10%) oraz Dino (+2,70%). Obie spółki po kilku słabszych sesjach wykorzystały okazję do nadrobienia dystansu do reszty rynku. W czwartek ponownie dobrą formę pokazał sektor bankowy – wzrost akcji Pekao o 2,16% i PKO BP o 1,61% przypieczętował nowy historyczny szczyt indeksu WIG-Banki.

Tymczasem za oceanem schemat sesji był w dużym stopniu powieleniem tego, co mogliśmy obserwować w środę. W trakcie dnia indeksy amerykańskie oscylowały nieznacznie powyżej poziomu neutralnego, by dopiero w ostatnich godzinach przed zamknięciem nieco podkręcić wynik. Ostatecznie indeks S&P500 zakończył notowania ze wzrostem o 0,11%. Co ciekawe, po raz kolejny na tle technologicznego indeksu Nasdaq (-0,14%) wyraźnie lepiej wypadł przemysłowy Dow Jones, który zyskał 0,12%. Relatywna słabość spółek technologicznych w trakcie ostatnich sesji odbiega od tego, do czego przyzwyczaiły nas ostatnie miesiące.

W pierwszym kwartale indeks S&P500 zyskał ostatecznie nieco ponad 10%, co jest najlepszy wynikiem od pięciu lat. W ostatnich dwóch dekadach dwucyfrowa zwyżka w pierwszym kwartale miała miejsce zaledwie dwa razy – w 2012 i 2019 roku. Natomiast od lat 50. taka sytuacja na Wall Street miała miejsce jedenaście razy i zaledwie w jednym przypadku (w 1987 roku) w pozostałej części roku indeks S&P500 osiągał ujemną stopę zwrotu. Biorąc pod uwagę czysto statystyczne podejście do rynku, byki nadal dysponują silnymi argumentami za kontynuacją wzrostów. Od strony fundamentalnej obecna sytuacja nie jest jednak już tak klarowna – wyceny na Wall Street stały się dość wymagające. Aktualnie kluczowym pytaniem jest to, czy spodziewamy się w kolejnych kwartałach pozytywnych zaskoczeń w obszarze gospodarki, wyników amerykańskich spółek i decyzji podejmowanych przez Fed, które w pełni uzasadniałyby zarówno rajd w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku, jak i jego kontynuację w kolejnych. Mamy co do tego pewne wątpliwości.

Podobnie jak GPW, dziś giełda w USA pozostaje zamknięta, jednak w przeciwieństwie do polskiego parkietu, amerykańscy inwestorzy wracają na rynek już w poniedziałek. Dopiero wtedy inwestorzy na Wall Street będą mogli zareagować na publikowane dziś dane dotyczące ważnej dla Fed miary inflacji bazowej PCE (publikacja o godz. 13:30). Tymczasem życzymy Państwu spokojnych i radosnych świąt, i zapraszamy na kolejny komentarz poranny już we wtorek.