Do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej Nicolas Games. Złożyła go bydgoska spółka Nawar. Informację tę potwierdzono nam w sekretariacie Wydziału X Gospodarczego - dowiedział się "Parkiet".

 

Wierzyciel, jak napisał w dokumentach, które trafiły do katowickiego sądu, uważa że Nicolas Games jest niewypłacalny. Dlatego wnosi o ogłoszeniu upadłości likwidacyjnej firmy gdyż tylko takowa daje „najlepszą gwarancję zaspokojenia wierzycieli". Nawar był w przeszłości właścicielem spółki Frontline, która została kupiona przez Nicolas Games.

 

Przedstawiciele Nicolas Games nie chcieli komentować sporu z Nawarem. – Do spółki nie trafiła żadna wiadomość z sądu o złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości naszej firmy – oświadczył Tomasz Majka, prezes katowickiej spółki.

 

- Nie mogę komentować nieoficjalnych informacji ani ujawniać żadnych szczegółów naszej umowy i rozliczeń z Nawarem - dodał.

 

Deklaruje, że kierowana przez niego firma nie ma problemów finansowych. – Staramy się na bieżąco regulować nasze zobowiązania a ewentualne, niewielkie opóźnienia są normalną praktyką w biznesie i dotyczą też podmiotów znacznie większych od nas – oznajmia.

 

Chłodna postawa prezesa Majki w sprawie Nawaru może wynikać z faktu, że Nicolas Games tak naprawdę kupił wydmuszkę. Szybko okazało się, że z Frontline odeszli wszyscy pracownicy. Na firmie ciążą też zobowiązania. Strony nie do końca rozliczyły się ze sprzętu podobnie jak i praw do niektórych tytułów. W tej sytuacji jedynym aktywem, które przejął Nicolas Games były certyfikacje do produkcji gier na niektóre z platform.