Koncerny przygotowują się do podwyżek wynagrodzeń pracowników – wynika z analizy „Parkietu".
W Bogdance zarząd i pracowników będzie godził mediator. Zarząd proponuje 4 proc. podwyżki, górnicy chcą 6 proc. - Zarząd proponuje to od wykonania ubiegłorocznego planu wzrostu płac, który był niższy o 1 proc. niż projekt, my chcemy 6 proc. od projektu – powiedział „Parkietowi" Czesław Brzyski, wiceszef „Solidarności" w Bogdance.
Z informacji „Parkietu" wynika, że KGHM zaś szykuje nowy układ zbiorowy. - Nie podjęliśmy jeszcze rozmów płacowych - mówi Dariusz Wyborski, rzecznik Polskiej Miedzi. Dodaje, że gdyby spełnić obowiązujące żądania związków (wzrost o 300 zł stawki podstawowej), dawałoby to pensje wyższe o 900 zł.
Wzrostu wynagrodzeń należy spodziewać się w PGNiG. 28 lutego zaplanowano spotkanie zarządu ze związkami. Związki nie mają jeszcze sprecyzowanych żądań. - Zależy nam, aby jak najszybciej doszło do wyboru nowego prezesa i jednego z wiceprezesów. Ich brak będzie barierą w szybkim zakończeniu rozmów – twierdzi Tomasz Ziembicki, szef „Solidarności" w PGNiG.
Z głośnych roszczeń płacowych rezygnuje na razie enregtyka. Zarówno w PGE, jak i w Tauronie trwa bowiem redukcja etatów. W tym ostatnim obowiązuje umowa z 2011 r., że pensje będą wzrastać w zależności od inflacji i sytuacji firmy.
O wzrost płac głośno upomina się natomiast chemia. W Zakładach Azotowych Puławy zarząd zgodził się na wypłatę 6-proc. dodatku do pensji, a związki chcą 15 proc. i szykują referendum strajkowe. Niezależnie chcą też 1,5 tys. zł nagród z zysku za 2011 r. (zarząd proponuje 550 zł). Od 1 stycznia podwyższone zostały o 5 proc. stawki w Policach (grupa Azoty Tarnów). Ok. 9 mln zł trafi tam też na premie.