Stomil Sanok prowadzi intensywne prace nad kilkoma projektami akwizycyjnymi. – To są spółki różnej wielkości o rocznych obrotach od kilku do ponad 100 mln euro – zaznacza Marek Łęcki, prezes Stomilu.

 

Jego zdaniem okres spowolnienia gospodarczego jaki obserwujemy w Europie to  odpowiedni moment na przejęcia, na rynku motoryzacyjnym pojawiło się wiele okazji, a Sanok jest w bardzo dobrej kondycji finansowej, jest przygotowany do realizacji strategii rozwoju poprzez akwizycje, dysponuje odpowiednio przygotowanym zespołem, który jest w stanie wykonać prace zarówno przed- jak i po- akwizycyjne. - Konkretne decyzje inwestycyjne będziemy podejmowali - jak sądzę - w drugim półroczu tego roku.

 

To są projekty przejęć, w sprawie których już prowadzimy konkretne rozmowy lub zostaliśmy zaproszeni do uczestnictwa w procesie sprzedaży akcji i/lub aktywów. W jednym przypadku jest to bardzo wstępny etap projektu i tutaj nie należy się spodziewać rozstrzygnięcia wcześniej niż w przyszłym roku – mówi Łęcki.

 

Ujawnia, że mniej zaawansowany etap dotyczy największej spółki, którą Sanok chciałby włączyć do grupy. Oczywiście nie zakładamy, że wszystkie projekty zakończymy decyzją o zakupie ani, że w każdym przypadku nasze propozycje zostaną uznane za najkorzystniejsze, nie mniej jednak wierzę w to, iż na koniec roku będziemy Grupą o znacząco większym obrocie niż w ubiegłym roku – twierdzi prezes Sanoka.