Po blisko trzech latach prawnej ciszy, szykuje się spór o gigantyczne odszkodowanie między dwoma giełdowymi operatorami telekomunikacyjnymi. Jak można wyczytać w komentarzu do sprawozdania kwartalnego Telekomunikacji Polskiej, Netia, jej największy konkurent na rynku telefonii i dostępu do internetu, 16 kwietnia wystąpiła do Sądu Gospodarczego w Warszawie z wnioskiem , w którym zawezwała TP do „próby ugodowej" w sprawie roszczenia o odszkodowanie.
Z nieoficjalnych informacji "Parkietu" wynika, że kierowany przez Mirosława Godlewskiego telekom jest w trakcie obliczania ostatecznej wysokości roszczenia, ale jego szacunki mieszczą się w przedziale 300-700 mln zł.
Roszczenie Netii wiąże się z gigantyczną karą – ponad 0,5 mld zł (127 mln euro), jaką Komisja Europejska nałożyła na TP w czerwcu 2011 roku. Uznała, że przez 4 lata do co najmniej października 2009 roku gigant nadużywał pozycji dominującej utrudniając konkurencji korzystanie z jego infrastruktury i oferty hurtowej.
TP podkreśla, że decyzja Komisji nie jest ostateczna oraz, że w związku z tym, we wrześniu ub.r. firma odwołała się od niej do Sądu Unii Europejskiej. Zdaniem giganta, postępowanie przed tą instancją może potrwać nawet dwa- trzy lata.
Ani TP, ani Netia nie chcą na razie udzielać dodatkowych informacji w sprawie rodzącego się właśnie sporu. TP odmówiła odpowiedzi na pytanie o warunki proponowanej ugody, a Netia nie chciała rozmawiać m.in. o wysokości odszkodowania. - Na tym etapie sprawy mogę powiedzieć jedno: bez komentarza – mówi Karol Wieczorek z biura prasowego Netii.