Rynki zagraniczne z kolei kontynuowały ostatnio wcześniejsze wzrosty. Warto zwrócić uwagę na mocniejsze odbicie się notowań na rynku rosyjskim. Mocne są rynki: turecki, austriacki i węgierski. Z ciekawszych trendów na naszej giełdzie warto zauważyć relatywną siłę segmentu małych i średnich spółek względem notowań spółek o największej kapitalizacji. Duża ilość „misiów" znajduje się obecnie na rocznych szczytach swoich notowań, a wyceny dużej części w dalszym ciągu nie powinny zastraszać inwestorów.
Na rodzimym rynku Rada Polityki Pieniężnej kontynuuje cykl obniżek stóp procentowych, ale inwestorzy mogli poczuć się lekko zaskoczeni zapowiedzią możliwości czasowego przerwania cyklu obniżek. Spowodowało to chwilowe umocnienie się złotego, jednakże w kolejnych dniach mieliśmy do czynienia z umocnieniem się euro zarówno względem złotego, jak i dolara amerykańskiego.
Odbicie rentowności obligacji skarbowych doprowadziło do większej korekty kursu PZU.
Zdecydowanie najmocniejszy w dalszym ciągu jest segment detaliczny. LPP zmierza do granicy 5000 zł za akcję, Eurocash jest na nowych szczytach. Nawet sprzedaż akcji CCC przez głównego akcjonariusza nie wpłynęła zbyt negatywnie na kurs akcji spółki. Spółki te są postrzegane przez inwestorów jako wzrostowe i mocno opierające się słabnącej sytuacji gospodarczej w naszym kraju.
Rozpoczyna się sezon publikacji wyników kwartalnych przedsiębiorstw amerykańskich. Oczekiwania analityków rynkowych są na tak niskim poziomie, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo pozytywnych zaskoczeń. Pierwsze raporty finansowe spółek potwierdzają taką tezę.
Jeśli chodzi o czynniki ryzyka, to można wskazać na większą od oczekiwań inflację w Chinach. W grudniu inflacja w tym kraju wyniosła 2,5 proc. r./r. (najwyższy poziom od 7 miesięcy). Wzrost inflacji w drugiej największej gospodarce świata może oznaczać mniejsze prawdopodobieństwo dalszego luzowania polityki monetarnej w Chinach.
Taki scenariusz potwierdza relatywnie słabe zachowanie się cen surowców od początku 2013 roku. Trzeba również pamiętać, iż za kilka tygodni powróci dyskusja dotycząca klifu fiskalnego w USA.