Reklama
Rozwiń
Reklama

Tydzień banków centralnych

Decyzja EBC o skupie aktywów wydaje się dosyć naturalna po tym, jak w grudniu roczna dynamika CPI w strefie euro spadła poniżej zera (-0,16 proc.) po raz pierwszy od 2009 r., świadcząc o utrzymywaniu się presji deflacyjnej.
Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao

Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao

Foto: Archiwum

Z perspektywy czasu zarówno japoński, jak i amerykański program „quantitative easing" można uznać za relatywnie skuteczne w długoterminowej perspektywie. W obu przypadkach obecne ceny obligacji i akcji są wyższe niż w momencie ogłaszania obu programów. Podobnie będzie w przypadku strefy euro.

Na krótszą metę sprawa nie jest już taka oczywista. Bank of Japan ogłosił QE w marcu 2001 r., a przystąpił do agresywnego skupu aktywów od września 2001 r., a jednak trwalsza hossa zaczęła się na giełdzie w Tokio dopiero w kwietniu 2003 r. W przypadku USA rozpoczęciu pod koniec listopada 2008 r. skupu za 600 mld USD obligacji hipotecznych nie przeszkodziło pogłębienie się bessy na Wall Street do marca 2009 r. Dopiero ogłoszenie 18 marca zwiększenie skali zakupów obligacji hipotecznych o dodatkowe 750 mld i rozpoczęcie skupu obligacji skarbowych za 300 mld USD doprowadziło do trwałego przełamania bessy.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama