Po części wynika to zapewne z faktu, że po czterech miesiącach słabości (WIG stracił w tym okresie 10 proc.) rynek wydaje się nieco zmęczony spadkami i coraz bardziej być może odporny na kolejne negatywne impulsy. Z drugiej strony silny wzrost S&P 500 w poniedziałek i wtorek łagodził negatywny wpływ lokalnych czynników. Niewątpliwie kwestia zadłużenia we frankach szwajcarskich stanowi błąd systemowy – dopuszczono do tego, że indywidualne decyzje prywatnych podmiotów (banków i obywateli) doprowadziły do sytuacji grożącej destabilizacją systemu finansowego i stanowiącej realny problem społeczny. Mleko się już jednak rozlało i teraz trudno o dobre rozwiązania, to znaczy takie, które dają gwarancję, że z perspektywy czasu nie okażą się błędem.