Reklama

Wkrótce kolejne minimum i prawe ramię?

W ostatnich tygodniach dosyć powszechny wydawał się pogląd, zgodnie z którym na krótkoterminowej perspektywie na rynkach ciążyć będą dwa czynniki ryzyka – jeden związany z konfliktem Ukraina–Rosja i drugi generowany przez rozwój wydarzeń w Grecji po ostatnich wyborach parlamentarnych w tym kraju.
Wojciech Białek, główny analityk, CDM Pekao

Wojciech Białek, główny analityk, CDM Pekao

Foto: Archiwum

W czwartek po pojawieniu się informacji o zawarciu porozumienia o zawieszeniu broni rynki akcji raczej zwyżkowały, chociaż ton polskich mediów był raczej sceptyczny (pewnie słusznie). Ale indeks giełdy ukraińskiej rósł 6 proc., a rosyjski RTS ponad 3 proc., a więc ktoś uwierzył we względną trwałość wynegocjowanego zawieszenia broni. Warto jednak pamiętać, że pierwsze rosyjsko-ukraińskie porozumienie o zawieszeniu broni zawarto 20 września ub.r. WIG zanotował najważniejszy szczyt ubiegłego roku dokładnie dzień wcześniej, rosnąc przez poprzednie siedem tygodni o 12,2 proc. i spadając przez następne pięć miesięcy o 10 proc. Przy okazji porozumienia w Mińsku można zauważyć, że trochę po cichu rozpada się kolejny po Iraku, Libii i Syrii kraj Bliskiego Wschodu – tym razem podzielony religijnie pomiędzy sunnitów i szyitów Jemen.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama