Środowy handel przynosi wyraźne schłodzenie rozgrzanych głów. WIG20 stoi w miejscu, utrzymując się w okolicach psychologicznej bariery 1800 pkt. Opublikowany we wtorek projekt ustawy prezydenckiej w sprawie kredytów walutowych wywołał jednodniową euforią na warszawskim parkiecie. Trudno się temu dziwić, skoro koszt całej operacji po stronie banków szacowany jest na ok. 4 mld zł, a nie jak we wcześniejszej propozycji 60-70 mld złotych.

Dziś banki, które wczoraj brylowały, radzą sobie w kratkę. Wyraźnie tracą m.in. akcje Getin Noble oraz Millennium, które we wtorek drożały w dwucyfrowym tempie.

Niewiele dzieje się  w drugim i trzecim szeregu -  zarówno mWIG40 jak i sWIG80 notują symboliczne zmiany.

Po dramatycznej przecenie odbijają natomiast notowania akcji Action. To marna pocieszenie, w końcu od początku roku papiery dystrybutora sprzętu IT przeceniono o ponad 80 proc.

Statystyki z szerokiego rynku, dotyczące spółek notujących ekstrema cenowe są całkiem przyzwoite. Jak dotąd, kursy dziewięciu firm z rynku podstawowego wspięły się na – co najmniej – roczny szczyt. Są to m.in. Comarch, Famur, TIM o Sadovaya.

Analogicznie na – co najmniej – rocznym dołku znajdują się notowania tylko pięciu podmiotów: ABC Daty, Atlantis.pl, Baltony, Open Finance oraz Esotiq & Henderson.