Reklama
Rozwiń
Reklama

Typowa sesja na przeczekanie

Skomentowanie czwartkowej sesji w miarę ciekawy sposób jest nie lada wyczynem. Na naszym parkiecie działo się bowiem bardzo niewiele, szczególnie jeśli patrzeć na to, jak zachowywał się indeks WIG20. Mimo wszystko spróbujmy...
Typowa sesja na przeczekanie

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek

Nasz rynek na trudności natrafił już w pierwszych minutach handlu. Charakteryzowały się one niewielką zmiennością (WIG20 zaczął dzień od niewielkiej przeceny) i niską aktywnością inwestorów. Oczywiście dość często na rynku jest tak, że pierwsze fragmentu handlu są dość niemrawe, a emocje zaczynają się na dobre dopiero w kolejnych godzinach. Ci, którzy liczyli, że będzie tak i tym razem, mocno się rozczarowali. Mijały bowiem kolejne godziny handlu, a WIG20 przez cały czas był niemalże „przyklejony" do poziomu zamknięcia z środy. Z jednej strony można było narzekać na brak emocji, ale lepsze to niż to, co działo się np. na rynku niemieckim. Tamtejszy DAX tracił w ciągu dnia ok. 0,7 proc. Sytuacji na warszawskiej giełdzie nie było w stanie zmienić nawet wzrostowe otwarcie na Wall Street. Inwestorzy ewidentnie przespali czwartkowe notowania. WIG20 w ostatecznym rozrachunku zyskał symboliczne 0,09 proc. i na tym zakończmy opisywanie poczynań tego indeksu.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama