Od samego początku sesji inwestorzy w Warszawie nie mieli za wiele złudzeń. Zniżka S&P 500 i Dow Jones, oraz spadki indeksów w Azji spowodowały, że na otwarciu WIG20 spadał o 0,92 proc. do 1775 pkt. Na czerwono sesję rozpoczęły również inne indeksy na Starym Kontynencie.
W miarę upływu godzin nastroje w Europie poprawiały się, a indeksy w Niemczech, Francji, Włoszech i Wielkiej Brytanii wyszły nad kreskę. Niestety w tym odbiciu nie brał udziału WIG20. Byki mozolnie przejmowały jednak kontrolę i ostatecznie odniosły zwycięstwo. WIG20 wzrósł w piątek o 0,3 proc. do 1797 pkt.
Wśród blue chips mocno ciążyła największa spółka notowana na warszawskiej giełdzie – CD Projekt. Twórca serii gier o Wiedźminie już w czwartek staniał o 2,3 proc, a w piątek o kolejne 1,5 proc. do 380 zł. Na pozycji lidera wzrostów przez cały dzień utrzymywało się Dino, które zdrożało o 2,8 proc.
mWIG40 również miał problemy żeby wyjść nad kreskę i ostatecznie poległ, z wynikiem minus 0,11 proc. Potężna skala przeceny dotknęła walorów Mabionu. Spółka szacuje, że prace związane z uzyskaniem danych niezbędnych do złożenia nowego wniosku o dopuszczenie do obrotu leku MabionCD20 zostaną ukończone przed lub na początku 2022 r. Notowania Mabionu taniały najmocniej ze wszystkich spółek, o ponad 30 proc.
W gronie małych spółek źle radziły sobie m.in. spółki ukraińskie, jak Ovostar i IMCompany, a sWIG80 spadł w piątek o 0,3 proc.
Najjaśniejszą gwiazdą na głównym parkiecie GPW był Work Service. Spółka zawarła z bankami finansującymi umowę o współpracy w zakresie restrukturyzacji zadłużenia. Akcje spółki drożały o ponad 44 proc.
Największe indeksy na Starym Kontynencie mimo problemów na początku dnia, konsekwentnie pięły się w górę. Ostatecznie niemiecki DAX., francuski CAC40 i włoski FTSE MIB wzrosły o ponad 1 proc. Mieszane nastroje panowały na otwarciu sesji na Wall Street. Po godzinie od rozpoczęcia handlu S&P 500 rósł o 0,1 proc., a Nasdaq spadał o 0,2 proc.