Pierwsza połowa lutego przyniosła poprawę zachowania obligacji na świecie, w tym w USA, gdzie rentowność papierów dziesięcioletnich jest już niższa niż na koniec zeszłego roku. Skąd to ożywienie?
Początek roku przyniósł wzrost apetytu na ryzyko oraz większe zainteresowanie zagranicznych inwestorów aktywami z rynków rozwijających się, takich jak Polska. Przełożyło się to na wyraźny spadek rentowności, zwłaszcza obligacji o średnim i dłuższym terminie do wykupu. Krzywa dalej jest stroma, ale spread asset swap się zawęził i spadł w okolice 80 pkt. baz.. Na rynkach bazowych mamy lepsze zachowanie niemieckich obligacji, których rentowności spadają po wyprzedaży związanej ze wzrostem wydatków na obronność i większym zadłużeniem. Z kolei korekta na amerykańskim rynku długu jest wspierana przez nominację nowego przewodniczącego Fed przez prezydenta Donalda Trumpa.
Co dla rynków długu oznacza kandydatura nowego szefa Fedu, Kevina Warsha?
Kandydatura Warsha jest postrzegana jako zmiana na bardziej gołębie nastawienie Fedu w dalszej części roku, co przekłada się na oczekiwanie więcej niż dwóch cięć stóp do grudnia. Choć w czasie swojej poprzedniej pracy w banku centralnym w czasie kryzysu finansowego 2008–2009 Warsh był zdecydowanym jastrzębiem. Rynek obecnie wycenia pełne dwie obniżki stóp procentowych do października oraz szacuje prawdopodobieństwo kolejnej obniżki w grudniu na niecałe 40 proc. To pewna zmiana względem początku roku, gdy kontrakty terminowe na stopy procentowe wyceniały niecałe dwie obniżki stóp w całym 2026 r.
Warsh uchodzi także za zwolennika redukcji sumy bilansowej Fedu, co niejako jest w opozycji do oczekiwań prezydenta Trumpa na łagodzenie warunków finansowania w amerykańskiej gospodarce. Zmniejszenie sumy bilansowej Fed nie będzie ani łatwe, ani szybkie. Potencjalnie może też uderzyć w rynkowe stopy procentowe, doprowadzając do ich wzrostu, co będzie skutkować zacieśnieniem warunków finansowania, a w dłuższym terminie przełoży się na słabszy wzrost gospodarczy.
Wydaje się jednak, że zmiana na stanowisku przewodniczącego nie oznacza automatycznie zwrotu w sposobie prowadzenia polityki pieniężnej przez Fed. Ponadto Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) jest ciałem kolegialnym, a póki co nie ma większości, która głosowałaby za obniżkami stóp procentowych.
Oczekiwania rynku względem Fedu na ten rok mówiły na ogół o dwóch cięciach stóp procentowych. Czy ostatnie słabsze dane o konsumpcji w USA mogą zmienić nastawienie rynku względem polityki monetarnej?
Choć decyzje banku centralnego są uzależnione od napływających danych, to jednorazowe odczyty nie mają raczej istotnego wpływu na decyzje. Mandat Fedu jest podwójny, a więc dla decydentów z FOMC ważna jest nie tylko inflacja, ale i sytuacja rynku pracy. Stopa bezrobocia na początku 2026 r. spadła do 4,3 proc., jednak wzrost zatrudnienia następuje głównie w edukacji i ochronie zdrowia. Ogólnie sytuacja na rynku pracy wydaje się obecnie stabilna, a on sam wykazuje się dużą odpornością. Problemem natomiast może być uporczywa inflacja, która już szósty rok z rzędu pozostaje powyżej celu Rezerwy Federalnej.