Reklama

Amerykański dolar wraca do gry, na czym cierpi także złoty

Zmiany w otoczeniu znalazły odbicie również w notowaniach naszej waluty. Ta znalazła się pod presją i niewykluczone, że pozostanie pod nią także w najbliższym czasie. Wpływ na to mogą mieć też czynniki lokalne.

Publikacja: 06.02.2023 21:34

Amerykański dolar wraca do gry, na czym cierpi także złoty

Foto: Bloomberg

To nie banki centralne, ale dane z amerykańskiego rynku pracy miały największy wpływ na rynki w ubiegłym tygodniu. To, co bankierzy dali, dane bowiem zabrały. Efekt jest taki, że inwestorzy znów zaczęli stronić od ryzyka, na czym skorzystał głównie amerykański dolar, który przecież jest uważany za bezpieczną przystań. To z kolei odbiło się też czkawką naszej walucie, która w ostatnich tygodniach prezentowała się naprawdę mocno. Czy ostatnie wydarzenia to tylko chwilowa zadyszka czy też początek zmiany trendu?

Cofnięcie eurodolara

Zamieszanie, jakie wprowadziły amerykańskie dane z rynku pracy, dobrze widać na przykładzie głównej pary walutowej EUR/USD. Ta napędzana decyzjami i komunikatami ze strony banków centralnych przebiła poziom 1,10. Kiedy jednak ukazały się dane ze Stanów Zjednoczonych, nastroje zmieniły się o 180 stopni. Para EUR/USD piątkową sesję kończyła poniżej 1,08.

Foto: Parkiet

– Bardzo mocny raport z amerykańskiego rynku pracy za styczeń przeczy narracji, iż teraz Fed przekaże pałeczkę EBC, raczej obydwa banki będą szły mniej więcej w tym samym kierunku, jeśli chodzi o politykę pieniężną. W połączeniu z podejrzanie dobrym indeksem ISM usług raporty sugerują też, że amerykańska gospodarka nie będzie zwalniać szybciej niż europejska, co ostatnio było postrzegane jako bazowy scenariusz – wskazuje Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB. Spadki pary EUR/USD widziane w ostatnich dniach mogą więc być zapowiedzią głębszej korekty.

– Notowania EUR/USD mają za sobą mocne cofnięcie po próbie wybicia bariery 1,10, która okazała się krótkotrwała i tym samym nieefektywna. Cofnięcie przypomina schemat „wybicie i powrót”, który często zapowiada gwałtowny ruch w dół. To też zapowiedź tego, że rejon dołka ze stycznia przy 1,0765 nie ma szans się teraz obronić – uważa Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Bankierzy centralni nadal mieszają na rynku

Uwaga na efekty uboczne

Wydarzenia te nie pozostają bez echa, jeśli chodzi o notowania złotego. Największe wahania widać oczywiście w przypadku pary USD/PLN. Ta w ubiegłym tygodniu zaliczyła dołek na poziomie 4,26 zł. W poniedziałek jej notowania zbliżały się już do 4,40 zł. Ruch, chociaż nie aż tak duży, widziany był również w przypadku pary EUR/PLN. W ubiegłym tygodniu zeszła ona poniżej poziomu 4,68, a w poniedziałek była powyżej 4,72.

– Korekta bardzo silnych wzrostów pary EUR/USD byłaby niekorzystna dla złotego. Wiele zależeć będzie od wystąpień przedstawicieli Fedu w tym tygodniu. Czy po bardzo mocnych raportach będą korygować oni nieco nijaki ton z ostatniego posiedzenia? Będziemy mogli przekonać się o tym być może już we wtorek przy okazji wystąpienia samego Powella – podkreśla Przemysław Kwiecień. Do tego dojdą jednak też czynniki lokalne, które również mogą mieć wpływ na notowania złotego. Mowa oczywiście o zbliżającym się posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.

– Na ostatnim posiedzeniu RPP utrzymała swoją referencyjną stopę procentową na niezmienionym poziomie 6,75 proc. po raz czwarty z rzędu. Na obecnym posiedzeniu oczekuje się, że stopa ta również zostanie utrzymana na tym poziomie. Z kolei wskaźnik WIBOR 3M znajduje się w okolicach 6,9 proc. i spadł w ostatnim czasie ze szczytu na poziomie 7,61 proc. Rynek stopy procentowej zdaje się zakładać w tym momencie, że na koniec tego roku RPP zdecyduje się obniżyć główną stopę procentową o 50 pkt baz., do poziomu 6,25 proc. – mówi Daniel Kostecki, analityk CMC Markets. To niekoniecznie musi wspierać złotego.

Czytaj więcej

Znaków zapytania na rynku ropy nie brakuje

– Z punktu widzenia kursu walutowego notowania złotego mogą przejść w korektę. Od października dolar osłabił się do złotego o prawie 16 proc. bez większego odreagowania. To odreagowanie może przyjść obecnie. Potencjalne zasięgi to 4,45–4,47 zł. Tymczasem kurs EUR/PLN może zmierzać do 4,75 lub wyżej. Rynek wciąż oczekuje dalszych podwyżek stóp w strefie euro, co zmniejsza różnicę oczekiwanego oprocentowania między Eurolandem i Polską, co może wspierać z kolei euro – mówi Kostecki.

Reklama
Reklama

Ten rok też jest jednak specyficzny ze względu na zbliżające się wybory parlamentarne w Polsce, które też mogą mieć wpływ na notowania złotego. Do tego dochodzi jeszcze ciągnący się temat pieniędzy z KPO. Jego pozytywne rozwiązanie mogłoby być elementem wspierającym notowania naszej waluty.

Forex
Japoński jen znów przyciąga uwagę inwestorów z całego świata
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Forex
Złoty korzysta ze słabości dolara
Forex
Srebro bije rekordy - cena coraz bliżej 100 dolarów za uncję
Forex
Inwestorzy nie spanikowali przed Donaldem Trumpem
Forex
Czy w tym roku złoty utrzyma swoją siłę względem kluczowych walut?
Forex
Rajd amerykańskiego dolara znów został brutalnie przerwany
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama