Reklama

Spółki z GPW o Bliskim Wschodzie. Czy jest się czego bać?

Umacniający się dolar - to tego efektu obawiają się dziś najbardziej polscy importerzy obserwujący doniesienia z Bliskiego Wschodu. Firmy turystyczne czekają na lato.

Publikacja: 04.03.2026 06:00

Zdjęcie satelitarne przedstawia kompleks prezydencki i posiadłość ajatollaha Alego Chameneiego w Teh

Zdjęcie satelitarne przedstawia kompleks prezydencki i posiadłość ajatollaha Alego Chameneiego w Teheranie, Iran, 3 marca 2026 r., po atakach powietrznych w trakcie konfliktu USA i Izraela z Iranem.

Foto: Reuters

Według Domu Maklerskiego Trigon eskalacja konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie dotknie najbardziej cztery grupy przedsiębiorstw: turystyczne: linie lotnicze i touroperatorów, importerów z Azji oraz firmy, które w swojej działalności wykorzystują dużo paliw.

WPH: nie widzimy ryzyka niewykorzystanych rezerwacji letnich

Na giełdzie do firm z ekspozycją w sektorze turystycznym należy, oprócz Rainbow Tours czy Enter Air,  także Wirtualna Polska Holding, właściciel firm zajmujących się rezerwacją wycieczek i pobytów wakacyjnych.

– Zbliżający się sezon letni naturalnie zmienia wobec sezonu zimowego strukturę zainteresowania klientów. O ile zima (od listopada do marca) to podróże do kierunków ciepłych, częściowo do dalekich krajów, częściowo do kierunków średniego zasięgu jak np. Wyspy Kanaryjskie czy Maroko, to latem zdecydowana większość klientów wybiera kierunki europejskie i śródziemnomorskie. Kierunki bliskowschodnie i azjatyckie to przede wszystkim destynacje zimowe, których udział w ofercie letniej jest z definicji znacznie mniejszy. Obecna sytuacja nie zmienia więc istotnie obrazu nadchodzącego sezonu – odpowiada Michał Siegieda, rzecznik WPH na pytania dotyczące wpływu sytuacji na Bliskim Wschodzie na wyniki grupy.

Na pytanie, czy zarząd nie ma obaw, że rezerwacje nie zostaną wykorzystane decyzją klientów lub z powodu zamknięcia części bazy turystycznej (hoteli) lub odwołanych lotów odpowiada: 

– Nie widzimy takiego ryzyka. Kierunki objęte konfliktem to przede wszystkim destynacje zimowe – ten sezon powoli dobiega końca i niezależnie od sytuacji politycznej jest zwyczajowo zawieszany lub ograniczany wraz z nadejściem lata. Zainteresowanie wyjazdami nie słabnie, klienci naturalnie kierują uwagę ku destynacjom śródziemnomorskim i innym bezpiecznym kierunkom. Oferta Wakacje.pl jest bardzo szeroka i stale powiększana: Hiszpania z Wyspami Kanaryjskimi, Portugalia z Maderą, Maroko, Tunezja, Egipt, Włochy, Grecja, Turcja, Bałkany, a także kierunki egzotyczne w Afryce Środkowej i na Karaibach. W tym roku ofertę wzbogacono m.in. o Minorkę i rumuńską Konstancę.

Reklama
Reklama

LPP: bez znaczących zakłóceń w działalności spółki 

Jednym z większych importerów w Azji w segmencie odzieżowym jest gdańska grupa LPP.

– Uważnie śledzimy rozwój sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie, jednak na ten moment nie identyfikujemy znaczących zakłóceń w działalności operacyjnej spółki. Dzięki stabilnym relacjom z partnerami logistycznymi oraz bieżącej analizie tras frachtu morskiego terminowość dostaw kolekcji letniej pozostaje niezagrożona, a harmonogramy logistyczne są realizowane zgodnie z pierwotnym planem – przekazał nam Marcin Bójko, wiceprezes LPP ds. finansowych.

– W obszarze kosztów transportu, mimo dynamicznej sytuacji rynkowej dotykającej całą branżę, na ten moment nie prognozujemy wzrostu stawek frachtowych, pozostając jednocześnie w stałym kontakcie z armatorami, aby móc elastycznie reagować na ewentualne zmiany – poinformował Bójko.

– Stabilnie prezentuje się też sytuacja finansowa, szczególnie w kontekście ekspozycji na kurs dolara. Choć silniejszy dolar naturalnie wpływa na koszty zakupu kolekcji i marżowość, kurs USD/PLN dla sezonu wiosna/lato 2026 został wcześniej zabezpieczony. Zastosowane rozwiązania gwarantują nam przewidywalność kosztową oraz chronią marżę procentową przed wahaniami makroekonomicznymi, dzięki czemu obecna zmienność rynkowa nie wpływa w istotny sposób na nasze prognozy wynikowe – informuje wiceprezes LPP.

CDRL: ważny kurs dolara. Modivo: u nas transport bez zakłóceń

W poniedziałek na warszawskiej giełdzie początkowo relatywnie mocno spadały notowania innej firmy odzieżowej – CDRL (właściciel marki Coccodrillo). W porównaniu z LPP to niewielka firma i mocno ucierpiała z powodu inwestycji na Białorusi. Jej notowania w tym roku próbowały podnieść się po kryzysie, ale sytuacja na Bliskim Wschodzie wyhamowała zwyżki.

Jak wyjaśnia Beata Michalik, odpowiedzialna za relacje inwestorskie w CDRL, grupa nie prowadzi działalności sprzedażowej na rynkach objętych działaniami zbrojnymi, ale potencjalnie istotnymi czynnikami dla jej wyników pozostaje kurs dolara.

Reklama
Reklama

– Długotrwałe i znaczące osłabienie złotego względem dolara amerykańskiego może oddziaływać na poziom osiąganej marży brutto – wyjaśnia Michalik.

– Dostawy kolekcji wiosna-lato odbywają się zgodnie z naszym planem. Zostały one znacząco przyspieszone względem ubiegłych lat. Jesteśmy bardzo zadowoleni z poziomu zatowarowania na starcie sezonu – podaje Wojciech Latocha, odpowiedzialny za relacje inwestorskie w Modivo. 

Według niego, Modivo nie jest zagrożone opóźnieniami w transporcie. – Na trasach z których korzystamy transport odbywa się bez zakłóceń, więc nie przewidujemy opóźnień w dostawach. Nasze dostawy opierają się w zdecydowanej większości o kontrakty, które sięgają na wiele miesięcy wprzód, co daje nam gwarancję stabilności kosztu transportu – informuje.

Analityczka DM BOŚ: sklepy mają już kolekcje wiosna-lato, ważne inflacja i reakcja konsumentów

Sylwia Jaśkiewicz, analityczka z Domu Maklerskiego BOŚ, jest zdania, że importerzy odzieży i obuwia, tacy jak LPP czy Modivo (d. CCC), ściągnęli wcześniej większość kolekcji na sezon wiosna-lato, a co za tym idzie ich sklepy nie będą cierpiały na braki.

Do czynników, które w kolejnych okresach mogą przełożyć się na wyniki firm, wskazuje ona wzrost cen frachtu. – Spółki mogą mieć dłuższe kontrakty z firmami transportowymi i zabezpieczać się przed wzrostem cen, więc w krótszym okresie wpływ droższego frachtu powinien być ograniczony – uważa Jaśkiewicz.

Jej zdaniem kluczowe są nadal nastroje konsumentów, które w dłuższym okresie może psuć rosnąca inflacja, napędzana wzrostem cen paliw.

Reklama
Reklama

To z jednej strony negatywna informacja, z drugiej zyskać mogą sieci sklepów z najtańszymi produktami, a tutaj pozycja LPP jest silna.

Jaśkiewicz wskazuje też, że z punktu widzenia wycen akcji na giełdach ważnym czynnikiem jest wzrost stopy wolnej od ryzyka, negatywnie odbijający się na kursach spółek na GPW.

Firmy
Eskalacja na Bliskim Wschodzie uderzyła w krajowego touroperatora
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Firmy
Tanieją firmy turystyczne, ale błyszczy Orlen i spółki wojskowe. Co dalej z GPW?
Firmy
Nieoczekiwany koniec wyścigu o właściciela TVN. Netflix podjął decyzję
Materiał Promocyjny
Największy na świecie program edukacyjny, który od 20 lat zmienia życie młodego pokolenia
Firmy
Giełdowe TFI w tym roku nie zachwycają
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama