Akcje Quercusa TFI w środowe popołudnie zniżkowały o blisko 3 proc., co oznaczało niemal 8-proc. przecenę od początku roku, a więc ponad 16 pkt proc. straty do WIG-u. Akcjonariuszy nie rozpieszcza także Skarbiec Holding, gdzie zniżka w ciągu niecałych dwóch miesięcy sięga 1,8 proc. W środę Skarbiec Holding przerywał kiepską passę, będąc po sześciu z rzędu spadkowych sesjach. We wtorek kurs osunął się o niemal 8 proc. Spadki wykorzystał jednak prezes Piotr Szulec, który – jak wynika z komunikatu – podczas wtorkowej sesji kupił łącznie 491 akcji towarzystwa. To jednak nie pierwsza tegoroczna transakcja prezesa – z dotąd opublikowanych przez spółkę komunikatów wynika, że przed miesiącem pozbył się 2227 akcji, a kilka dni później odkupił 303 sztuki. Prezes sprzedał także 1000 akcji blisko dwa tygodnie temu. Nie są to zatem duże wolumeny i – jak tłumaczy prezes grupy Skarbca – wynikają raczej z kwestii technicznych.
– Biorąc pod uwagę gromadzoną przez spółkę gotówkę i jej potencjał rozwoju uważam obecną wycenę holdingu za abstrakcyjnie niską – komentuje dla „Parkietu” Szulec. Jak jednak zauważa, spadki asset menadżerów na GPW są jednak szersze. – Część inwestorów może chcieć realizować np. zeszłoroczne zyski, obawiając się korekty na rynkach akcji – dodaje prezes Skarbca Holdingu. Skarbiec Holding zaprezentuje raport za rok obrotowy od lipca 2024 r. do 31 grudnia 2025 r. pod koniec kwietnia.
Tanieje także Quercus TFI, cofając się do poziomów sprzed czterech miesięcy. – Przyznam szczerze, że jesteśmy zaskoczeni spadkiem notowań w ostatnich dniach. Być może rynek dyskontuje coś, czego na dziś jeszcze nie widzimy. Biznes jest mocny, odpukać – komentuje Sebastian Buczek, prezes Quercusa TFI. – Niebawem opublikujemy wyniki za rok 2025, które nie powinny być gorsze od oczekiwań rynkowych. W nieodległej perspektywie jest podział do 100 proc. zysku jednostkowego. Pierwszy kwartał br. zapowiada się, znowu odpukać, rekordowo, co wprost wynika z raportowanych aktywów pod zarządzaniem i wzrostu wartości jednostek uczestnictwa funduszy Quercus. Xelion również raportuje bardzo mocny początek roku. Ale oczywiście z pokorą podchodzimy do decyzji inwestorów w sprawie notowań – podkreśla Buczek.
Z pozostałych notowanych TFI grupa Caspar AM jest w tym roku nieco 2 proc. nad kreską po bardzo ciężkim (minus 38,2 proc.) ubiegłym roku. Altus, właściciel Rockbridge TFI, po 34-proc. wzrostach w 2025 r. pozostaje w okolicach zamknięcia zeszłego roku.
Analitycy BM Pekao wyceniają walory Skarbca Holdingu po 42 zł wobec 33,5 zł w środę. „Spodziewamy się bardzo udanej końcówki roku z zyskiem netto w IV kwartale na poziomie 34 mln zł (wzrost o 40 proc. rok do roku) dzięki bardzo wysokim przychodom z opłaty zmiennej. Podwyższamy również nasze prognozy EPS o 34 proc. w 2026 r. oraz o 27 proc. w 2027 r. Skarbiec korzysta nie tylko na bardzo dobrych wynikach zarządzanych funduszy, ale także na konsolidacji Noble Securities, inicjatywach oszczędnościowych oraz uporządkowaniu oferty produktowej” – czytamy w styczniowym raporcie. „Spodziewamy się również, że już w tym roku Skarbiec wypłaci dywidendę – zakładamy 30-proc. wskaźnik wypłaty, 4,6 zł na akcję oraz stopę dywidendy w wysokości 12,9 proc. W naszym przekonaniu obecny kapitalizacja na poziomie 244 mln zł w dalszym ciągu nie odzwierciedla bilansu spółki oraz możliwości generowania zysków” – twierdzi BM Pekao.
Z kolei rekomendacja BM Pekao z jesieni zeszłego roku wycenia akcje Quercusa po 13,2 zł wobec 11,85 zł w środę.
Tymczasem nowy rok zaczął się dla branży TFI wyśmienicie. Klienci wreszcie zaczęli mocniej kupować produkty, w których opłaty za zarządzanie są wyższe, czyli fundusze powiązane z rynkami akcji. Tylko do funduszy akcji polskich wpłacono w styczniu 621 mln zł i kolejne 304 mln zł do funduszy akcji zagranicznych. Do tego portfele mieszane przyciągnęły ponad 1 mld zł wpłat netto, a fundusze absolutnej stopy zwrotu – 143 mln zł. Dla jednych inwestorów skokowy wzrost zainteresowania klientów TFI polskimi akcjami może być sygnałem ostrzegawczym, natomiast główne warszawskie indeksy kontynuują zwyżki także w lutym. W środę WIG20 wspiął się na najwyższy poziom obecnego trendu wzrostowego, zatem znalazł się też najwyżej od blisko dwóch dekad.