Firma obsługująca płatny odcinek autostrady A4 (Katowice–Kraków) po pierwszych trzech kwartałach osiągnęła lepsze przychody od ubiegłorocznych, natomiast zysk netto utrzymał się na zbliżonym poziomie. Pomóc w tym miało wyciszenie pandemii, a co za tym idzie, większy ruch aut.
„Wyraźne odchylenie rezultatów względem tych z poprzedniego roku związane jest m.in. z wzrostem ruchu samochodowego. Ważne były również wprowadzone od 4 lipca zmiany stawek opłat za przejazd koncesyjnym odcinkiem autostrady A4 Katowice–Kraków oraz stawki preferencyjnej dla płatności automatycznych” – wskazał zarząd Stalexportu Autostrad w raporcie. Po pierwszych trzech kwartałach przychody grupy wzrosły o około 15,2 proc., do 307,3 mln zł. Z kolei zysk netto podskoczył o 2,1 proc., do 99,5 mln zł.
Natężenie ruchu na koncesyjnym odcinku autostrady A4 zwiększyło się o 10,9 proc. i wyniosło 47,5 tys. pojazdów na dobę. Do tego przyczyniły się zarówno samochody osobowe, które jeździły częściej niż w 2021 r. o 11,7 proc., jak i ciężarowe (skok natężenia ruchu o 7,2 proc.).
Warto również przypomnieć o zmienionych od lipca stawkach za przejazd. Pojazdy kategorii I (samochody osobowe) płacą 13 zł, z kolei kategorii II i III płacą 24 zł zamiast wcześniejszych 22 zł. Z 9 zł do 10 zł wzrosły także opłaty dla kierowców korzystających z automatycznych systemów płatności. Trzeba też przyznać, że kolejne podwyżki motywują coraz więcej kierowców do wspomnianych opłat automatycznych, które odpowiadają za około 43 proc. wszystkich transakcji.
Stalexport odczuł również znacząco wzrost kosztów budowy i materiałów. Koszty własne sprzedaży podskoczyły względem pierwszych trzech kwartałów poprzedniego roku z 89 mln zł do 141 mln zł. Ujęto w nich m.in. rezerwy na wymianę nawierzchni, które zwiększyły się z 10,9 mln zł w 2021 r. do 56,8 mln zł.
Od początku roku notowania firmy osunęły się o ponad 22 proc., do niespełna 2,7 zł. Po publikacji wyników po pierwszych dziewięciu miesiącach rosły o 0,6 proc.