– W USA i Wielkiej Brytanii zaczyna przeważać podejście, żeby odbudowa Ukrainy była finansowana z pieniędzy rosyjskich, które można skonfiskować na Zachodzie – mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
Zainteresowanie rynkiem ukraińskim jest coraz większe, pierwsza konferencja w Warszawie poświęcona odbudowie Ukrainy przyciągnęła w ubiegłym tygodniu tłumy. Do rekrutacji Polskiej Agencji Informacji i Handlu do programu wsparcia dla inwestorów zainteresowanych Ukrainą zgłosiło się już ponad 1400 firm. Mimo że póki trwa wojna, nie ma mowy o odbudowie, to jednak rozmowy międzyrządowe i kontakty biznesu trwają. Mają one już teraz – tworzyć klimat pod przyszłe prace i inwestycje. Sama odbudowa kraju, według szacunków raportu Banku Światowego, pochłonie co najmniej 349 mld USD, a kwota ta może tylko wzrosnąć wraz z kolejnymi zniszczeniami.