W środę do giełdowego obrotu weszło ponad 660,9 tys. akcji serii F, które stanowią niespełna 0,4 proc. w podwyższonym kapitale zakładowym PCC Exol. To kolejna pula walorów giełdowej spółki, którą objął Mirosław Siwirski, w ramach skierowanego do niego programu motywacyjnego, gdy pełnił jeszcze funkcję prezesa. Program uchwaliło walne zgromadzanie w listopadzie 2015 r. Z kolei Siwirski był prezesem PCC Exol od 12 listopada 2013 r. do końca sierpnia 2020 r. Następnie 30 września 2020 r. został członkiem rady nadzorczej spółki i funkcję tę pełni do dziś.
Siwirski cztery razy obejmował warranty subskrypcyjne, które zamieniał na taką samą liczbę akcji po cenie emisyjnej równej ich wartości nominalnej, czyli po 1 zł. Łącznie z niedawno wyemitowaną pulą nabył ich w ramach programu motywacyjnego ponad 1,65 mln szt. Część sprzedał, gdyż z raportu za I kwartał wynika, że na dzień jego publikacji miał nieco ponad 826,6 tys. akcji.
PCC Exol, uchwalając prawie siedem lat temu program motywacyjny, jego wprowadzenie motywował chęcią stworzenia mechanizmów zachęcających kluczowego menedżera do działań zapewniających długoterminowy wzrost wartości i zysków spółki i grupy. Zdecydowano wówczas o zaoferowaniu Siwirskiemu maksymalnie pięciu transz warrantów i akcji, po osiągnięciu przez PCC Exol w kolejnych latach określonych warunków, w tym wskaźników finansowych. Ostatecznie zaoferowano cztery transze. Obecna była ostatnią.
W środę na otwarciu sesji kurs akcji PCC Exol wynosił 3,05 zł, co było wartością identyczną z ceną zamknięcia z dnia poprzedniego. Od połowy maja walory spółki systematycznie zyskują jednak na wartości. Jeszcze trzy miesiące temu handlowano nimi nawet po kursie niższym niż 2,2 zł. Powodem wzmożonego popytu stały się informacje na temat wyników wypracowanych w I kwartale. Były one rekordowe i znacznie lepsze od oczekiwanych. W tym czasie PCC Exol zanotował 297,6 mln zł skonsolidowanych przychodów i 39 mln zł zysku netto. W ujęciu rok do roku wzrosły odpowiednio o 58,8 proc. oraz 243,4 proc.