Do 2025 r. aktywa ESG mogą urosnąć do ponad 50 bln USD i stanowić więcej niż jedną trzecią wszystkich zarządzanych globalnie.

Polska vs. świat

Coraz więcej inwestorów instytucjonalnych zaczyna zdawać sobie sprawę, że uwzględnianie czynników niefinansowych w analizie nie tylko pozwala wytypować dobrze zarządzane spółki, ale także może uchronić przed wzięciem na siebie zbędnego ryzyka.

– Na rynkach rozwiniętych trend ten jest bardziej dojrzały, a integracja, przynajmniej w pewnym stopniu, analizy ESG w procesach inwestycyjnych i portfelach stają się wymaganym standardem, a nie znaczącym wyróżnikiem – mówi Radosław Sosna, dyrektor sprzedaży, marketingu i produktów w NN Investment Partners TFI. Dodaje, że w Polsce obecnie trudno powiedzieć, w jaki sposób integracja ESG w funduszach przekłada się na napływy kapitału. Z jednej strony istotną zmienną są dynamiczne zmiany na rynku, które dyktują przepływy kapitału, a z drugiej klasyfikacja funduszy pod względem ESG jest na tyle świeżą sprawą (która na dodatek w najbliższych kwartałach ulegnie zmianie), że jest jeszcze za wcześnie na wyciąganie wniosków dla rodzimego rynku.

Faktem jest natomiast, że zainteresowanie inwestowaniem zgodnym z kryteriami środowiskowymi, społecznymi i ładu korporacyjnego w Polsce rośnie. – Na razie najbardziej widać je wśród klientów instytucjonalnych, firm ubezpieczeniowych, niektórych pracodawców w ramach PPK czy PPE, a także w bankowej sieci dystrybucji – informuje przedstawiciel NN Investment Partners TFI. Natomiast jeśli chodzi o klientów indywidualnych, to nadal widać dużą potrzebę zwiększania świadomości na temat odpowiedzialnego inwestowania. – Potrzebna jest ciągła komunikacja edukacyjna, ale także wprowadzenie rynkowych standardów raportowania niefinansowego, które uwiarygodnią ESG i pokażą bardziej namacalne przykłady i dane – podsumowuje Sosna.

Przepisy pod lupą

Powstające nowe unijne regulacje stanowią odpowiedź na dotychczasowy brak jednolitych i mierzalnych kryteriów. – W szczególności kluczowe dla zarządzających funduszami jest rozporządzenie SFDR, które nakłada na TFI szereg obowiązków ujawniania informacji dotyczących zrównoważonego finansowania na poziomie samej instytucji oraz oferowanych produktów – informuje Iwona Galbierz-Sztrauch, partner KPMG w Polsce. Wskazuje, że w konsekwencji wejścia w życie przepisów SFDR, TFI nie mogą pozycjonować funduszy jako „zrównoważonych środowiskowo" lub „odpowiedzialnych", jeśli w rzeczywistości nie spełniają odpowiednich obiektywnych kryteriów.

Tymczasem do przeprowadzenia rzetelnej oceny, czy dana inwestycja spełnia określone kryteria ESG, niezbędne są dobrej jakości dane źródłowe, które obecnie są trudne do pozyskania.

– W tym kontekście strategiczne znaczenie będą mieć obowiązki szczegółowego ujawniania przez przedsiębiorstwa informacji o stopniu zgodności działalności biznesowej z jednolitymi i obiektywnymi kryteriami technicznymi Taksonomii UE według przychodów, wydatków operacyjnych i nakładów inwestycyjnych spółek – wskazuje Galbierz-Sztrauch.