[b]Czy Orlenowi uda się wypełnić zobowiązania wobec banków, jeżeli nie sprzeda w tym roku ani akcji Polkomtela, ani Anwilu?[/b]
Tylko w przypadku negatywnego scenariusza rozwoju sytuacji makroekonomicznej sprzedaż akcji Polkomtela i Anwilu jest nam potrzebna, by wypełnić te zobowiązania. W optymistycznym, ale także w realistycznym scenariuszu dotrzymanie warunków umów kredytowych jest jak najbardziej możliwe również bez zamknięcia tych transakcji. [b]Jednak przez co najmniej trzy miesiące nie będzie jeszcze wiadomo, jakiej sytuacji makroekonomicznej spodziewać się na koniec roku...[/b]
Dlatego prowadzimy procesy sprzedaży z pełną determinacją.
[b]Co, jeśli się okaże, że spółek nie uda się sprzedać, a sytuacja makroekonomiczna na koniec roku będzie niesprzyjająca? Czy Orlen rozważa np. zastawienie akcji Polkomtela albo Anwilu?[/b]
W tej chwili absolutnie nie rozważamy czegoś takiego. Nie ma potrzeby wprowadzania takiego wariantu alternatywnego.
[b]Gdyby na początku przyszłego roku doszło do kolejnych negocjacji z bankami, to jak widzi Pan perspektywy tych rozmów?[/b]
Do takich rozmów doszłoby tylko wtedy, gdyby zmusiła nas do nich sytuacja zewnętrzna. Na początku 2009 r. w bardzo trudnej sytuacji makroekonomicznej doszliśmy do porozumienia z bankami. Nie wyobrażam sobie, że nie dojdziemy w 2010 r., tym bardziej że perspektywy makroekonomiczne powinny być już zdecydowanie lepsze. Z kryzysu powoli wychodzimy. Ale nawet gdyby przyszła druga fala kryzysu, to perspektywy przygotowania planów finansowych od początku przyszłego roku będą na pewno lepsze niż dla planów, które zrobiliśmy na początku 2009 r.