Novum to jeden z nich:?obsługuje 200 tys. abonentów telefonii stacjonarnej, dzierżawiąc łącza od TP?(tzw. WLR).
– Zastanawiamy się nad tą inwestycją. Rozmawiamy, ale niezobowiązująco – zaznacza Jacek Łaskowski, prezes Novum.
– Wycena giełdowa Mediatela jest naszym zdaniem zbyt wysoka – dodaje. O ile – nie mówi.
Przedstawiciele Novum wskazują czynniki ryzyka w Mediatelu. – Jesteśmy jego dużym kontrahentem, dzięki jego infrastrukturze obsługujemy naszych abonentów. Nasze koszty z tytułu współpracy sięgają 1 mln zł miesięcznie. Tymczasem zgłaszają się do nas kontrahenci Mediatela, którzy proponują nam sprzedaż wierzytelności wobec niego za 70 proc. wartości – mówi Reterska.
– Nie życzymy Mediatelowi źle. Kieruje nami gospodarska troska o własny biznes – zapewnia Łaskowski. Dodaje, że jeśli sytuacja się nie wyjaśni i współpraca z Mediatelem okaże się ryzykowna, zmieni dostawcę.
– Regulujemy zobowiązania. Czasem zwracamy się o redukcję odsetek – informuje Mirosław Janisiewicz, prezes Mediatela i pośrednio główny akcjonariusz.
Według Łaskowskiego transakcja nie byłaby sposobem wejścia Novum na giełdę. – Decyzja o samodzielnym wejściu na GPW może zostać podjęta w ciągu dwóch lat. Mamy plany rozwoju, które w przyszłości wymagać będą finansowania. Chcielibyśmy rozwijać usługi internetowe czy komórkowe – mówi prezes.
W 2010 r. przychody Novum sięgnęły ok. 50 mln zł. – Sądząc po przychodach z I półrocza, można powiedzieć, że jesteśmy spółką generującą rocznie około 90 mln zł obrotów, a wartą około 80–100 mln zł – ocenia Reterska. Według prezesa w I połowie br. zysk netto Novum sięgnął ponad 5 mln zł.