Elektrim sprzedał niedawno swojej spółce zależnej niewielki pakiet akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin po 280 zł za sztukę w ramach porządkowania zasobów grupy.
- Podejrzewam, że cena ZE PAK na debiucie będzie niższa - ocenił dziś Wojciech Piskorz, prezes Elektrimu, podczas spotkania z mniejszościowymi akcjonariuszami Elektrimu.
280 zł za akcję ZE PAK dałoby wycenę tej spółki na poziomie 2,5 mld zł.
Konglomerat, kontrolowany przez Zygmunta Solorza-Żaka, posiada dziś pośrednio około 10 proc. ZE PAK i ma nad nim kontrolę operacyjną. Około 40-proc. pakiet akcji należy do wehikułu Solorza-Żaka będącego poza grupą Elektrim. Pozostałe 50 proc. akcji jest własnością Skarbu Państwa.
Piskorz powtórzył dziś, że jeszcze przed debiutem ZE PAK na giełdzie, Elektrim zrezygnuje z kontroli operacyjnej. W zamian spodziewa się uzyskać prawo niewielkiego pakietu akcji, tak, aby razem z Solorzem-Żakiem posiadać kontrolny, 51-proc. pakiet akcji PAK-u.
Według wiedzy prezesa Elektrimu, prospekt ZE PAK nie został jeszcze złożony w Komisji Nadzoru Finansowego. Spodziewa się on debiutu spółki na GPW w listopadzie.
- Największą inwestycją Elektrimu będzie zwiększenie zaangażowania w Metelem Holding – powiedział też Piskorz. Metelem to wehikuł, poprzez który Solorz-Żak kontroluje Polkomtel, operatora sieci Plus.
do tej pory Elektrim odkupił od miliardera i jego biznesowego partnera 16 proc. udziałów w Metelem i zamierza jeszcze nabyć 4 proc. – Transakcja będzie przeprowadzona w gotówce – mówił Piskorz nie podając jednak, skąd Elektrim weźmie pieniądze. Powtórzył, że cena, po jakiej Elektrim kupuje udziały w Polkomtelu jest atrakcyjna i zbliżona do tej, którą w 2011 r. płacił Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (około 200 mln euro za 16-proc. pakiet).
Zapewnił też, że inwestycja w Polkomtel ma charakter długoterminowy.