Po trzy zamierza zrealizować na polu Olgowskoje i Makiejewskoje, a dwa na polu Północne Makiejewskoje (wszystkie znajdują się we wschodniej części Ukrainy). Z kolei plany spółki dotyczące koncesji posiadanych w Brunei obejmują na razie tylko pierwszą połowę 2013 r. W tym czasie planowane jest wykonanie dwóch odwiertów na obszarze Bloku L.
KOV nie precyzuje, ile pieniędzy chce wydać na realizację przyszłych prac ani z jakiego będą pochodzić źródła. Informuje jedynie, że jako spółka poszukiwawczo-wydobywcza na bieżąco ocenia różne projekty inwestycyjne, a obowiązująca strategia wręcz zakłada elastyczne podejście do zarządzania. W zależności od konkretnego instrumentu czy koncesji, KOV będzie pozyskiwał finansowanie i szukał partnerów tak biznesowych, jak i branżowych.
Dzięki przeprowadzanym odwiertom KOV planuje przede wszystkim istotnie zwiększyć wydobycie gazu ziemnego. W 2011 r. jego produkcja wyniosła 88 mln m sześc. W 2012 r. ma już osiągnąć poziom 222 mln m sześc.
Realizacja tego celu wydaje się realna, zważywszy że spółka niemal co miesiąc zwiększa wydobycie na Ukrainie. Osiąga to nie tylko dzięki sukcesom w poszukiwaniu nowych złóż, ale również zwiększaniu wydobycia z już eksploatowanych odwiertów.
W 2012 r. giełdowa spółka wykonała na Ukrainie sześć nowych odwiertów. Spośród nich dwa już podłączyła do produkcji. W 2012 r. do produkcji podłączyła też cztery odwierty wykonane w latach wcześniejszych. Realizacja wszystkich inwestycji poszukiwawczo-wydobywczych kosztowała grupę 37,5 mln USD (115,8 mln zł według obecnego kursu NBP).
Mimo systematycznie zwiększanego wydobycia, notowania akcji KOV nie ulegają ostatnio istotnym zmianom. Od kilku tygodni ich kurs jest zbliżony do 1,3 zł. Podobnie było w piątek.
Może to być związane z wyczekiwaniem inwestorów na informacje o planowanej emisji akcji, która miała trafić do notowań na londyńskim rynku alternatywnym AIM.