Pierwszy szok związany z Brexitem za nami. Co teraz czeka warszawską giełdę?
Pierwsza reakcja musiała być gwałtowna, bo rynek zupełnie nie spodziewał się takiego rozwoju wypadków. Przed nami jeszcze pewnie kilka dni nerwowych wahań to w jedną, to w drugą stronę, ale potem oczekiwałbym względnego uspokojenia nastrojów na rynkach akcji. Niewątpliwie doszedł jednak kolejny czynnik ryzyka, który zapewne będzie o sobie co jakiś czas przypominał inwestorom. Trzeba się raczej nastawić, że obecny stan zawieszenia związany z decyzją o Brexicie może potrwać dłuższy czas. Taka niepewność będzie miała swoje konsekwencje dla rynków akcji. Każde kolejne działanie i decyzje zbliżające nas do Brexitu będą spotykać się z negatywnym odbiorem inwestorów. Może się też zdarzyć tak, że wszelkie gorsze dane z brytyjskiej gospodarki będą odczytywane przez inwestorów jako te, które oddalają w czasie scenariusz odłączenia się Wielkiej Brytanii od UE. Oczywiście bezpośrednim skutkiem Brexitu będzie większa zmienność na giełdach w ciągu najbliższego roku lub dwóch. Dlatego zakładam, że będziemy mieć na giełdach okresy względnego spokoju przerywane krótkimi okresami spadków.