Reklama

Stelmet. Wezwanie na horyzoncie

Po trzech latach obecności na rynku główny akcjonariusz zamierza odkupić wszystkie akcje spółki i prawdopodobnie wycofać ją z giełdy. Takie wnioski można wyciągnąć z komunikatu o zamiarze ogłoszenia wezwania na wszystkie pozostałe akcje spółki przez Stanisława Bieńkowskiego, jej głównego akcjonariusza.
Stanisław Bieńkowski, właściciel Stelmetu.

Stanisław Bieńkowski, właściciel Stelmetu.

Foto: materiały prasowe

Informacja została pozytywnie odebrana przez rynek, choć nie ujawniono żadnych szczegółów planowanej oferty. W trackie czwartkowej sesji notowania producenta drewnianej architektury ogrodowej rosły nawet o ponad 23 proc. przy dużo wyższych niż zwykle obrotach. Rynek zakłada, że oferowana cena będzie nie mniejsza niż 8,40 zł. Bieńkowski posiada obecnie akcje stanowiące 81,2 proc. kapitału i głosów na walnym zgromadzeniu Stelmetu.

Spółka zadebiutowała na warszawskiej giełdzie, oferując akcje po 31 zł. W ramach oferty pozyskała ponad 182 mln zł, przy czym 45 mln zł stanowiły wpływy, które trafiły do spółki ze sprzedaży papierów nowej emisji. Pieniądze pozyskane z emisji zarząd zamierzał przeznaczyć na przejęcia innych firm produkcyjnych lub dystrybucyjnych, ale tych zapowiedzi nie zrealizował. Poinformowano jedynie rynek o niewiążących rozmowach z kilkoma podmiotami, jednak nie przyniosły one efektów. Ostatecznie zdecydowano o pozostawieniu środków w kapitale obrotowym spółki.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama