Jego celem jest wsparcie młodych, innowacyjnych firm z aspiracjami do wejścia na nasz parkiet. Zarząd giełdy i Beesfund chcą umożliwić początkującym przedsiębiorcom dostęp do giełdowych spółek, ich kontaktów, menedżerów i doświadczenia w prowadzeniu biznesu, a pośrednio także do kapitału czekającego na ulokowanie. – Na warszawskiej giełdzie notowanych jest prawie 1000 spółek, co oznacza dostęp do blisko 2600 potencjalnych mentorów. Nie można tego potencjału marnować. Już mamy kilkanaście deklaracji prezesów, gotowych do wsparcia w postaci mentoringu – powiedział Arkadiusz Regiec, prezes Beesfund. GPW chce iść śladami zachodnich rynków, gdzie podobne inicjatywy cieszą się dużą popularnością i stanowią naturalną część rynku kapitałowego. – Nie możemy zostać w tyle i ignorować polskich innowatorów. Nasz projekt to też odpowiedź na bolączki związane z małą liczbą IPO. Chcemy, aby w przyszłości polskie startupy jako pierwsze miejsce listingu wybierały GPW – mówił Jarosław Grzywiński, p.o. prezesa GPW.