W kwietniu sektor pozabankowy sprzedał nowe pożyczki warte 560 mln zł, o 4,5 proc. mniej niż rok temu (od początku roku sprzedaż spadła o prawie 3 proc.) – wynika z danych Biura Informacji Kredytowej. Z kolei sprzedaż kredytów konsumpcyjnych przez banki w kwietniu sięgnęła 7,7 mld zł, czyli urosła o 8 proc. (od początku roku zwiększyła się o ponad 7 proc.).
– To już kolejny miesiąc, gdy firmy pożyczkowe udzielają mniej pożyczek i na niższą wartość – zwraca uwagę prof. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK. Jeszcze na początku 2018 r. sprzedaż pożyczek pozabankowych rosła w bardzo wysokim tempie, nawet o 60–70 proc. rok do roku. Jednak od kwietnia i maja 2018 r. rozpoczął się wyraźny spadek.
– Może być za to odpowiedzialny wzrost awersji do ryzyka ze strony podmiotów finansujących firmy pożyczkowe, skutkujący utrudnieniami w pozyskiwaniu finansowania. W porównaniu z rynkiem kredytów konsumpcyjnych, na którym wartość nowych kredytów rośnie, rynek pożyczek pozabankowych odnotowuje zadyszkę. Czy zadyszka przejdzie w trwały trend negatywny, okaże się w kolejnych miesiącach – mówi Rogowski. To właśnie wiosną 2018 r. wyszły na jaw problemy GetBacku, jednego z najbardziej aktywnych emitentów obligacji korporacyjnych, co mocno uderzyło w rynek długu przedsiębiorstw. A to z niego w dużej mierze firmy pożyczkowe pozyskiwały finansowanie.
– Po wybuchu afery GetBacku firmy pożyczkowe miały spore problemy z uplasowaniem nowych obligacji. Na to nałożyły się zapowiadane przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmiany w prawie, czyli nowa ustawa antylichwiarska. W efekcie pozyskanie nowego finansowania i zwiększanie sprzedaży stały się dla takich pożyczkodawców bardzo trudne – mówi przedstawiciel jednej z firm pożyczkowych.
Minister Zbigniew Ziobro zapowiada od kilku miesięcy wprowadzenie zmian w ustawie, ale na razie nie zanosi się, by do tego doszło (do końca tej kadencji zostały już tylko cztery posiedzenia Sejmu), choć niczego nie można wykluczyć. Główna zmiana zakłada, że limit kosztów pozaodsetkowych, czyli np. marż i ubezpieczeń, nie będzie mógł stanowić więcej niż 45 proc. wartości pożyczki. Teraz jest to maksymalnie 55 proc.
Z powodu braku finansowania firmy pożyczkowe, szczególnie te mniejsze, muszą często odmawiać klientom, nawet mającym odpowiedni standing finansowy, udzielenia pożyczki, co uderza w wyniki sprzedaży sektora. Z naszych informacji wynika, że najwięksi gracze, tacy jak Provident, Vivus i Wonga Polska, mający większą wiarygodność i lepszy dostęp do finansowania, korzystają z dobrej koniunktury gospodarczej i zwiększają sprzedaż. MRwięcej. JB