Reklama

Branża OZE ma argumenty przeciwko ustawie sieciowej

O losach ważnej ustawy dla transformacji energetycznej w Polsce zdecyduje prezydent.

Publikacja: 04.03.2026 06:00

Branża OZE ma argumenty przeciwko ustawie sieciowej

Foto: Adobe Stock

W opinii Polskich Sieci Elektroenergetycznych, obecny system przyłączania do sieci elektroenergetycznej stał się dysfunkcyjny. Wyzwaniem jest ogromna liczba składanych wniosków i wydanych warunków przyłączenia, z których tylko niewielka część ma realne szanse na realizację. Operatorzy wydali warunki przyłączenia dla ok. 150 GW nowych źródeł OZE i 100 GW magazynów energii, co znacznie przekracza obecną moc zainstalowaną w krajowym systemie elektroenergetycznym. Mocy na nowe instalacje nie ma, a realizacja warunków przyłączenia idzie zbyt wolno i są często przedmiotem handlu, co utrudniać ma – w opinii Ministerstwa Energii, które przygotowało ustawę sieciową – budowę nowych źródeł OZE.

Na mocy ustawy, wydane już warunki przyłączenia nie tracą ważności. Deweloper będzie jednak musiał spełnić nowe warunki wynikające z ustawy. Będą one bardziej wymagające. Chodzi o wyższe koszty związane z przyłączeniem. Mali i średni deweloperzy branży OZE, którzy żyją z rozwoju projektów od zera uważają, że doprowadzi to do kryzysu i przejęć projektów przez spółki Skarbu Państwa i duże zagraniczne koncerny. Strony przedstawiają swoje argumenty.

Warunki przyłączenia

PiS w swojej argumentacji przeciwko ustawie podkreśla m.in. ryzyko pozwów odszkodowawczych złożonych przez – zdaniem posłów tej partii – pokrzywdzone podmioty. Według wyliczeń m.in. izb gospodarczych i podmiotów w nich zrzeszonych, te roszczenia wobec Skarbu Państwa mogą oscylować nawet powyżej 10 mld zł. Część branży OZE podkreśla znaczenie tych argumentów.

PSE odpierają te zarzuty i wskazują, że podmioty, które uzyskały warunki przyłączenia, zachowują prawo do zawarcia umowy o przyłączenie do sieci. To prawo nie jest uchylane ani ograniczane. W opinii PSE, ustawa nie unieważnia wydanych warunków przyłączenia ani nie ingeruje w ważność już zawartych umów. – Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, zakaz retroaktywności odnosi się do sytuacji, w których nowe regulacje wpływają na skutki prawne zdarzeń zakończonych pod rządami poprzednich przepisów. Ustawa sieciowa nie ingeruje w skutki prawne zdarzeń przeszłych, nie unieważnia wydanych warunków przyłączenia ani nie uchyla zawartych umów o przyłączenie – argumentują PSE.

Ekspertyza i odpowiedź

Od Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej otrzymaliśmy ekspertyzę prawną Centrum Studiów Antymonopolowych i Regulacyjnych Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego z 31 grudnia 2025 r.– Analizowane rozwiązania przewidziane przez projekt naruszają zasady ogólne prawa UE takie jak zasada pewności prawa, zasada ochrony uprawnionych oczekiwań, zasada nieretroaktywnego działania prawa oraz zasada niedyskryminacji wywiedzione przez TSUE – wskazano. Co więcej, jak czytamy w opinii, wejście w życie projektowanych rozwiązań doprowadzi do arbitralnej ingerencji w ramy prawne przedsięwzięć rozpoczętych na aktualnych zasadach i pozostających w toku oraz do dyskryminującej selekcji uczestników rynku opartej wyłącznie na kryterium majątkowym. – Wprowadzenie zakładanych mechanizmów, które bezpośrednio dotyczą praw już nabytych w przypadku niespełnienia nowych, nieproporcjonalnych wymogów finansowych stanowi działanie sprzeczne ze standardami prawa unijnego oraz orzecznictwa TSUE – wskazano w ekspertyzie.

Reklama
Reklama

Ministerstwo Energii odpiera te zarzuty i wskazuje, że uwzględniono postulaty zgłaszane przez podmioty z branży. W rezultacie ustawa nie oddziałuje negatywnie na projekty o wysokim stopniu zaawansowania.

– Przepisy określające warunki procesu przyłączeniowego mają charakter prospektywny i nie działają wstecz. Przyjęte regulacje przejściowe są zróżnicowane i proporcjonalne – chronią inwestycje zaawansowane, a eliminują projekty martwe i spekulacyjne. Proponowane zmiany dotyczące zaliczek i zabezpieczeń nie zwiększają kosztów ponoszonych przez podmioty przyłączane. Zaliczka pozostaje zaliczką i jest w pełni rozliczana w opłacie przyłączeniowej, a zabezpieczenie co do zasady podlega zwrotowi po wykonaniu umowy. Zmianie ulega moment wniesienia środków, a nie wysokość końcowych kosztów inwestora – argumentuje resort.

Energetyka
Tauron zwielokrotnia zysk. Spółka zamiast milionów zarabia już miliardy
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Energetyka
Centrum bazy danych w pobliżu atomu i offshore
Energetyka
Tauron przedstawia plany na życie po węglu. Przeprowadzki ze Śląska nie będzie
Materiał Promocyjny
TYTANI OTOMOTO w erze cyfrowej rewolucji sprzedaży
Energetyka
Enea po OZE celuje w magazyny energii. Ma plan, budżet i harmonogram
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama