Prezes Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski odchodzi po czterech latach piastowania tego stanowiska. W ciągu kolejnych dni może zostać ogłoszone postępowanie konkursowe na prezesa oraz członków zarządu.

Rada nadzorcza PGE odwołała członków zarządu PGE, na czele z Wojciechem Dąbrowskim, w środę 7 lutego. Dąbrowski szefował PGE od 20 lutego 2020 r. Oprócz niego ze stanowiskami żegnają się Wanda Buk, wiceprezes ds. regulacji, oraz Rafał Włodarski, wiceprezes ds. wsparcia i rozwoju.

Jednocześnie rada nadzorcza zdecydowała o delegowaniu na trzy miesiące do zarządu dwóch swoich członków. Erykowi Kosińskiemu powierzyła obowiązki prezesa PGE, a Małgorzata Banasik została tymczasowym członkiem zarządu. Stało się to zaraz po tym, gdy obydwoje zostali powołani w skład rady.

W kierownictwie największej spółki energetycznej na rynku nadal zasiadają Lechosław Rojewski, wiceprezes ds. finansowych, oraz Przemysław Kołodziejak, wiceprezes ds. operacyjnych.

Czytaj więcej

Karuzela w spółkach trwa w najlepsze. Prezes PGE zwolniony

W komunikacie PGE nie wspomniano o planowanym postępowaniu konkursowym. Zaanonsował je jednak sam Borys Budka, minister aktywów państwowych. W telewizyjnym wywiadzie dla TVN 24 zapowiedział konkursy w największych spółkach, w tym także w PGE. Jeszcze przed tą deklaracją postępowanie konkursowe na prezesa i innych członków zarządu rozpisano w Enei, konkurującej z PGE.

Na giełdzie nazwisk jako następcę Dąbrowskiego najczęściej wskazuje się Roberta Soszyńskiego, byłego prezesa operatora naftowego PERN, pełniącego tę funkcję w latach 2008–2012.

Niezależnie od tego, kto nim zostanie, nowy prezes PGE będzie miał za zadanie dokończyć wiele inicjatyw dekarbonizacyjnych poprzedniego zarządu. Kluczowa będzie decyzja o losie zawieszonej aktualizacji strategii PGE do 2030 r., która zakłada całkowite odejście od węgla, w tym także w ciepłownictwie. Zakładała ona także zeroemisyjność koncernu w 2040 r., a więc o dziesięć lat wcześniej niż wciąż obowiązujący dokument z 2020 r.

Nowy zarząd może zdecydować się na własną wersję strategii, która jednak powinna przewidywać, co stanie się z elektrowniami węglowymi, które były przygotowane do wydzielenia ze spółek energetycznych. Analitycy podkreślają, że model uwzględniający powołanie Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego przeszedł do historii, a nowa koncepcja transformacji energetycznej nie jest dotąd znana. Przed wyborami obecna koalicja rządząca zapowiadała w pierwszej kolejności wydzielenie spółek dystrybucyjnych z grup energetycznych.