Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego polski system energetyczny potrzebował dodatkowej aukcji, by zabezpieczyć dostawy prądu w 2027 roku.
- Jaką rolę w krajowym bilansie mocy wciąż odgrywają elektrownie węglowe i na jakich zasadach.
- Na jakie wielomilionowe przychody z rynku mocy mogą liczyć największe krajowe koncerny energetyczne.
- Przed jakim strategicznym wyzwaniem stoi Polska, aby w przyszłości uniknąć ryzyka blackoutu.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne podsumowały uzupełniającą aukcję rynku mocy na 2027 r. Operator zapewnił na kolejny rok prace elektrowni węglowych, ale także płatne zobowiązania do zredukowania zużycia energii.
System potrzebuje więcej stabilnej mocy
Sumaryczna wielkość obowiązków wynikająca z zawartych umów mocowych wynosi blisko 7,5 GW, w tym 152,000 MW dotyczy umów, którymi objęte są jednostki rynku mocy składające się z zagranicznych jednostek fizycznych . Cena zamknięcia aukcji uzupełniającej mieści się w przedziale od 325,55 do 372,04 zł/kW/rok. Aukcje uzupełniające to dodatkowy mechanizm zabezpieczający system energetyczny przed ew. brakami mocy do produkcji energii. PSE organizują je od ubiegłego roku. Uczestniczą w nich także te elektrownie, których poziom emisji CO2 przekracza 550 kg na MWh. Jednak mogą one świadczyć swoje usługi najdalej do końca 2028 r. Są to głównie stare elektrownie węglowe, które kończą swój żywot, ale ze względu na brak dostatecznej liczby elektrowni gazowych są one jeszcze w systemie energetycznym potrzebne jako rezerwa. Za taką gotowość pracy tych elektrowni w chwili braku rezerwy do produkcji energii płacimy wszyscy poprzez opłatę mocową doliczaną do naszego rachunku za prąd.
Elektrownie węglowe nadal potrzebne
Największe spółki energetyczne pochwaliły się wygranymi kontraktami. PGE przekazał, że w wyniku aukcji uzupełniającej rynku mocy na rok dostaw 2027, jednostki należące do Grupy PGE uzyskały kontrakty mocowe o łącznym obowiązku nie mniejszym niż 1,8 GW. Łączna wielkość umów zawartych na rok dostaw 2027, wliczając umowy z poprzednich aukcji głównych i dodatkowych, wynosi nie mniej niż 11 100 MW.
Więcej szczegółów zdradza zaś Enea. Grupa szacuje, iż przychody z rynku mocy z aukcji uzupełniającej na rok dostaw 2027 mogą wynosić ok. 519 mln zł dla mocy zakontraktowanej w wysokości 1,6 GW. Jak zdradza spółka 1,55 GW zakontraktowanych obowiązków mocowych z aukcji uzupełniającej na rok dostaw 2027 dotyczy bloków nr 5, 6, 8, 9 i 10 w Elektrowni Kozienice. Natomiast wszystkie szacowane przychody Grupy Enea na 2027 r. z rynku mocy, uwzględniające wcześniej zakontraktowane obowiązki mocowe wyniosą ok. 1,3 mld zł.
Z kolei jednostki wytwórcze należące do grupy Tauron zawarły umowy mocowe w ramach aukcji o łącznym obowiązku mocowym równym 1,4 GW.
Grupa Energa w aukcji zakontraktowała co najmniej 505,958 MW obowiązku mocowego w jednorocznych kontraktach i łączne przychody grupy z uzyskanych kontraktów mogą wynieść w 2027 r. co najmniej 164,71 mln zł. Kontraktami objęte zostaną zarówno istniejące źródła wytwórcze, jak też jednostki redukcji zapotrzebowania.
ZE PAK z kolei szacuje, że wartość zawartego kontraktu, przy zgłoszonej przez Spółkę mocy i opublikowanej cenie wynosi 133,04 mln zł.
Jednocześnie podczas wrześniowej konferencji Energy Day w Brukseli zorganizowanej przez Polski Komitet Energii Elektrycznej, Grzegorz Onichimowski, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych, wskazał i przestrzegł jednocześnie, że „nie można już pozwolić sobie na utratę kolejnych megawatów, czy będą z węgla, czy z czegokolwiek innego. – Musimy je mieć, by uniknąć blackoutu. (…) ETS zjada własny ogon. Elektryfikacja jest drogą do dekarbonizacji, a nie odwrotnie – podkreślił. Tylko podczas tegorocznego lata PSE kilkukrotnie sięgały po rezerwę mocy w systemie w postaci rynku mocy.
Ostateczne wyniki aukcji mocy ogłasza Prezes Urzędu Regulacji Energetyki w Biuletynie Informacji Publicznej na swojej stronie internetowej, w pierwszym dniu roboczym następującym po 21. dniu od dnia zakończenia aukcji mocy.